Obciążenia podatkowe w Polsce są poniżej średniej dla krajów OECD
Co miesiąc 34 proc. naszych wynagrodzeń zjadają podatki. Na pocieszenie — inni płacą więcej.
Średnie obciążenia podatkowe wynagrodzeń zmniejszyły się w ubiegłym roku w aż 24 z 30 krajów należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).
To efekt najgorszej recesji od zakończenia II wojny światowej, która wymusiła na rządach wsparcie kurczących się gospodarek. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu "Taxing Wages".
Cięcia, nie podwyżki
Największej redukcji obciążeń podatkowych dokonały władze Nowej Zelandii, Turcji oraz Szwecji. Tymczasem wzrost obciążeń zaserwowały podatnikom m. in.: Hiszpania, USA, Szwajcaria oraz Irlandia.
— Rządy muszą teraz działać ostrożnie. Niskie podatki mogą przyczynić się do wspierania ożywienia w gospodarce, ale tylko gdy będą częścią większego zrównoważonego pakietu fiskalnego — uważa Angel Gurría, sekretarz generalny OECD.
Jego zdaniem, trudno jednak przewidzieć, jak zachowają się rządy poszczególnych krajów.
Rafał Antczak, wiceprezes firmy doradczej Deloitte, uważa, że podnosić podatków raczej nie będą.
— Wydaje się, że w tym roku kraje rozwinięte będą skłaniały się do pozostawienia podatków bez zmian w obawie przed recesją. Redukcja deficytu i długu będzie więc raczej pochodziła z cięć wydatków — uważa Rafał Antczak.
Na tle wszystkich krajów OECD Polska plasuje się w połowie stawki, ale poniżej średniej.
— Z raportu wynika, że obciążenia podatkowe w Polsce zmniejszyły się, co poprawiło naszą konkurencyjność — to dobra informacja. To efekt obniżenia stawek podatkowych oraz zmniejszenia części składek ZUS. Złą informacją jest jednak to, że system podatkowy nie spełnia pożądanych funkcji socjalnych. W porównaniu z innymi krajami różnica w stawkach podatkowych czy ulgi przypadające na liczbę posiadanych przez podatnika dzieci są zbyt małe — uważa Rafał Antczak.
Malejący klin
Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek zwraca uwagę, że Polska wyróżnia się na tle krajów Starego Kontynentu.
— Wyprzedzamy m.in. Czechy i Słowację. To pozytywny sygnał, bo niższe obciążenie pracy różnymi daninami zwiększa naszą konkurencyjność i wpływa na wzrost zainteresowania inwestorów. Jednak wielkość szarej strefy wskazuje, że obciążenia nakładane na pracę są zbyt wysokie — uważa Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.
Kilka lat temu wynik Polski był jednak znacznie gorszy.
— Jeszcze w 2002 r. pod względem obciążeń podatkowych Polska znajdowała się znacznie powyżej średniej dla krajów OECD. Klin podatkowy wynosił wtedy 43 proc., podczas gdy średnia 35,8 proc. — przypomina Rafał Antczak.
Wyniki badania mogą budzić jednak pewne wątpliwości, szczególnie gdy podliczymy, ile co miesiąc oddajemy do państwowej kasy.
— Choć z badań OECD wynika, że łączne podatki, jakie płacimy do budżetu, stanowią 34 proc. wynagrodzeń, to w rzeczywistości więcej — ponad 40 proc. Bardzo możliwe, że w badaniu nie uwzględniono wszystkich kosztów pracy, szczególnie po stronie pracodawców. Jednak przedstawione wyniki pozwalają na porównania, co stanowi ich dużą wartość — mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.