Rywale znów w tyle

Rafał Białkowski
opublikowano: 12-05-2010, 00:00

Co miesiąc 34 proc. naszych wynagrodzeń zjadają podatki. Na pocieszenie — inni płacą więcej.

Obciążenia podatkowe w Polsce są poniżej średniej dla krajów OECD

Co miesiąc 34 proc. naszych wynagrodzeń zjadają podatki. Na pocieszenie — inni płacą więcej.

Średnie obciążenia podatkowe wynagrodzeń zmniejszyły się w ubiegłym roku w aż 24 z 30 krajów należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

To efekt najgorszej recesji od zakończenia II wojny światowej, która wymusiła na rządach wsparcie kurczących się gospodarek. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu "Taxing Wages".

Cięcia, nie podwyżki

Największej redukcji obciążeń podatkowych dokonały władze Nowej Zelandii, Turcji oraz Szwecji. Tymczasem wzrost obciążeń zaserwowały podatnikom m. in.: Hiszpania, USA, Szwajcaria oraz Irlandia.

— Rządy muszą teraz działać ostrożnie. Niskie podatki mogą przyczynić się do wspierania ożywienia w gospodarce, ale tylko gdy będą częścią większego zrównoważonego pakietu fiskalnego — uważa Angel Gurría, sekretarz generalny OECD.

Jego zdaniem, trudno jednak przewidzieć, jak zachowają się rządy poszczególnych krajów.

Rafał Antczak, wiceprezes firmy doradczej Deloitte, uważa, że podnosić podatków raczej nie będą.

— Wydaje się, że w tym roku kraje rozwinięte będą skłaniały się do pozostawienia podatków bez zmian w obawie przed recesją. Redukcja deficytu i długu będzie więc raczej pochodziła z cięć wydatków — uważa Rafał Antczak.

Na tle wszystkich krajów OECD Polska plasuje się w połowie stawki, ale poniżej średniej.

— Z raportu wynika, że obciążenia podatkowe w Polsce zmniejszyły się, co poprawiło naszą konkurencyjność — to dobra informacja. To efekt obniżenia stawek podatkowych oraz zmniejszenia części składek ZUS. Złą informacją jest jednak to, że system podatkowy nie spełnia pożądanych funkcji socjalnych. W porównaniu z innymi krajami różnica w stawkach podatkowych czy ulgi przypadające na liczbę posiadanych przez podatnika dzieci są zbyt małe — uważa Rafał Antczak.

Malejący klin

Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek zwraca uwagę, że Polska wyróżnia się na tle krajów Starego Kontynentu.

— Wyprzedzamy m.in. Czechy i Słowację. To pozytywny sygnał, bo niższe obciążenie pracy różnymi daninami zwiększa naszą konkurencyjność i wpływa na wzrost zainteresowania inwestorów. Jednak wielkość szarej strefy wskazuje, że obciążenia nakładane na pracę są zbyt wysokie — uważa Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.

Kilka lat temu wynik Polski był jednak znacznie gorszy.

— Jeszcze w 2002 r. pod względem obciążeń podatkowych Polska znajdowała się znacznie powyżej średniej dla krajów OECD. Klin podatkowy wynosił wtedy 43 proc., podczas gdy średnia 35,8 proc. — przypomina Rafał Antczak.

Wyniki badania mogą budzić jednak pewne wątpliwości, szczególnie gdy podliczymy, ile co miesiąc oddajemy do państwowej kasy.

— Choć z badań OECD wynika, że łączne podatki, jakie płacimy do budżetu, stanowią 34 proc. wynagrodzeń, to w rzeczywistości więcej — ponad 40 proc. Bardzo możliwe, że w badaniu nie uwzględniono wszystkich kosztów pracy, szczególnie po stronie pracodawców. Jednak przedstawione wyniki pozwalają na porównania, co stanowi ich dużą wartość — mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy