Średnie obciążenia podatkowe wynagrodzeń zmniejszyły się w ubiegłym roku w aż 24 z 30 krajów należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).
To efekt najgorszej recesji od zakończenia II wojny światowej, która wymusiła na rządach wsparcie kurczących się gospodarek. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu "Taxing Wages".
Cięcia, nie podwyżki
Największej redukcji obciążeń podatkowych dokonały
władze Nowej Zelandii, Turcji oraz Szwecji. Tymczasem wzrost obciążeń
zaserwowały podatnikom m. in.: Hiszpania, USA, Szwajcaria oraz Irlandia.
— Rządy muszą teraz działać ostrożnie. Niskie podatki mogą przyczynić się do wspierania ożywienia w gospodarce, ale tylko gdy będą częścią większego zrównoważonego pakietu fiskalnego — uważa Angel Gurría, sekretarz generalny OECD.
Jego zdaniem, trudno jednak przewidzieć, jak zachowają się rządy poszczególnych krajów.
Rafał Antczak, wiceprezes firmy doradczej Deloitte, uważa, że podnosić podatków raczej nie będą.
— Wydaje się, że w tym roku kraje rozwinięte będą skłaniały się do pozostawienia podatków bez zmian w obawie przed recesją. Redukcja deficytu i długu będzie więc raczej pochodziła z cięć wydatków — uważa Rafał Antczak.
Na tle wszystkich krajów OECD Polska plasuje się w połowie stawki, ale poniżej średniej.
Więcej w środowym "Pulsie Biznesu"