Rywin oświadczył przed komisją śledczą, że odmawia odpowiedzi na pytania posłów. Powołał się na prawo do obrony, które przysługuje mu w prowadzonym równolegle postępowaniu prokuratorskim - gdzie jest podejrzany o płatną protekcję. Powiedział też, że ujawnienie przed komisją całości linii swojej obrony pozbawi go argumentów w postępowaniu karnym.
Rywin stwierdził, że znalazł się w wyjątkowo trudnym położeniu. Z jednej strony chciałby odpowiedzieć szczerze na pytania posłów, z drugiej podkreślił, że prowadzi się przeciw niemu postępowanie i musi dbać o swoją obronę.
Komisja, po konsultacjach z ekspertami, odrzuciła prawo do odmowy odpowiedzi. Mimo tego Rywin nie odpowiadał na kolejne pytania posłów.
PK