- To nie koniec: CBA zaalarmowało prezydenta o przecieku, który nastąpił po tym, jak Biuro powiadomiło o aferze premiera Donalda Tuska – pisze gazeta.
Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało prezydenta, premiera, władze Sejmu i Senatu o sprawie. Jak wpadło na jej trop?
- Badając inną sprawę korupcyjną, agenci Biura zorientowali się, że dwaj biznesmeni z Dolnego Śląska: Ryszard Sobiesiak i Jan Kosek próbują załatwić korzystne dla swoich firm zapisy nowelizacji ustawy hazardowej. 23 marca 2009 r. CBA rozpoczęło operację „Black Jack” – pisze „Rzeczpospolita” (więcej znajdziesz na jej stronach).
Co na to przedstawiciele Platformy Obywatelskiej?
- Szef CBA chciał naruszyć wiarygodność rządzących sprawą, o której nikt nie może nic powiedzieć, bo ma klauzulę tajności. To nieetyczna pułapka – oburzała się w TVN24 Julia Pitera, minister ds. korupcji.
PiS natomiast grzmi. Według Zbigniewa Wassermana, byłego koordynatora ds. służb specjalnych, to może być afera większa niż „sprawa Rywina”.