Rząd chce 1 0 - 1 5- 20 gr za kilometr autostrady

KL
opublikowano: 2009-11-12 00:00

Za przejazd trasą

W nowym systemie poboru opłat najniższe myto zapłacą kierowcy na państwowych trasach

Za przejazd trasą

współfinansowaną

z unijnych funduszy

zapłacimy 10-15 gr. Na

prywatnych będzie drożej.

Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad wdrożeniem systemu poboru opłat. Minimalnie za przejazd autostradą zapłacimy 10 gr za km (auto osobowe), maksymalnie 20 gr (osobowe) i 46 gr (ciężarówki).

"Stawka maksymalna stosowana będzie na odcinkach realizowanych w systemie publiczno-prywatnego partnerstwa: A1 Gdańsk — Toruń, A1 Stryków — Pyrzowice, A2 Świecko — Nowy Tomyśl oraz na odcinku, który będzie wykonany w systemie tradycyjnym: A2 Stryków — Warszawa" — wylicza w prezentacji resort infrastruktury.

Choć są to koncesyjne odcinki autostrad, opłaty na nich ustali minister infrastruktury. Na już zbudowanych trasach A4 Kraków — Katowice i A2 Nowy Tomyśl — Konin opłaty po staremu ustalać będą koncesjonariusze: Stalexport Autostrada Małopolska i Autostrada Wielkopolska.

Najniższe ceny resort infrastruktury planuje na autostradach państwowych. Będą to stawki na poziomie 10-15 gr za kilometr, a w wyjątkowych przypadkach 20 gr. Zostaną wprowadzone na trasach, które finansuje (lub już sfinansował) budżet, wykorzystując do tego celu fundusze unijne. Mowa o autostradzie A1 Pyrzowice — Sośnica — Gorzyczki, A1 Nowe Marzy — Toruń — Stryków, A2 Stryków — Konin, A2 Lubelska — Siedlce, A4 Zgorzelec — Krzyżowa, A4 Wrocław — Krzywa, A4 Wrocław — Katowice (niepełny standard), A4 Kraków — Tarnów — Rzeszów — Korczowa, A6 Klucz — Kijewo, A18 Olszyna — Golnice.

Andrzej Wierzbicki, dyrektor ds. zarządzania flotą pojazdów DB Schenker

Nieklarowna polityka opłat

Dla firmy DB Schenker, której pojazdy codziennie przejeżdżają tysiące kilometrów, plan rozbudowy autostrad oraz wdrożenie automatycznego poboru opłat jest zjawiskiem pozytywnym. Oczywiście pod warunkiem, że przełoży się to na możliwość bardziej bezpiecznego i szybszego przejazdu. Niepokojący jest jednak brak klarownej dla wszystkich użytkowników dróg polityki opłat. Opłaty związane z przejazdem autostradami to także dodatkowe koszty dla już i tak borykającej się ze spadkiem obrotów i ładunków branży TSL. Ponadto część istniejących już autostrad jest permanentnie naprawiana.

Jan Buczek

prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce

Zakłócone relacje

Nie możemy się zgodzić, aby korzystanie z 4 tys. km polskich niedoskonałych dróg było obciążone wyższą opłatą niż w przypadku kilkunastu tys. km doskonałych niemieckich autostrad. Inwestuje się w infrastrukturę drogową, zapominając, czemu i komu mają służyć drogi. Znalazły się np. pieniądze na budowę obiektów infrastruktury na jeden epizod — EURO 2012. Kolejny przykład to Krajowy Fundusz Drogowy, z którego pieniądze przekazywane są też na inne cele niż transport drogowy. Nie tworzy się inwestycji dla transportu, tylko wykorzystuje transport jako źródło finansowania inwestycji. To zakłócone relacje.