Rząd cofa lustrację podatkową

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2018-12-12 22:00

Zaświadczenie o sytuacji podatkowej kontrahenta będzie można uzyskać tylko po uzyskaniu jego zgody. Resort finansów zaostrzy tajemnicę skarbową.

Z tego artykułu dowiesz się

  • Czy firmy nadal będą mogły sprawdzać historię podatkową swoich kontrahentów
  • Czy urzędy skarbowe będą mogły odmówić dostępu do takich danych
  • Jakie warunki trzeba będzie spełnić, żeby zajrzeć do rejestrów fiskusa

Dokładnie rok temu (24 grudnia 2017 r.) weszły w życie przepisy umożliwiające przedsiębiorcom dowiedzenie się, jak wyglądają relacje ze skarbówką ich partnerów biznesowych. Po zapłaceniu 17 zł za wniosek firma uzyskuje drogocenne informacje o tym, czy jej kontrahent składa deklaracje podatkowe i rzetelnie reguluje zobowiązania wobec fiskusa, czy też zalega z podatkami. Ministerstwo Finansów (MF) forsowało ograniczenie tajemnicy skarbowej, argumentując, że zwiększy to bezpieczeństwo obrotu gospodarczego. Nie bez znaczenia był też walor „oceny społecznej rzetelności podatnika”.

STRASZAK RODO:
STRASZAK RODO:
Kierowane przez Teresę Czerwińską Ministerstwo Finansów doszło do wniosku, że z powodu wymogów RODO należy zacieśnić tajemnicę skarbową dotyczącą firm.
Fot. Bloomberg

Eksperci organizacji biznesowych mieli mieszane uczucia. Jedni popierali podatkową lustrację, mając nadzieję, że dzięki niej firmy ustrzegą się potencjalnych problemów z niesolidnymi dłużnikami. Inni obawiali się możliwości krzywdzenia lustrowanych kontrahentów z powodu ryzyka przekazywania na rynek danych niepełnych lub nieaktualnych.

„PB” próbował dowiedzieć się, jak w praktyce wygląda podatkowa lustracja, ile firm wystąpiło z wnioskami i ile zaświadczeń wydano. MF odpowiedziało, że nie ma możliwości zebrania takich danych.

Tymczasem zanosi się na zwrot. W projekcie ordynacji podatkowej, opracowanym przez Komisję Kodyfikacyjną Ogólnego Prawa Podatkowego w MF, obecnie konsultowanym, przewidziano znaczne zawężenie podatkowej lustracji. Zaświadczenie o sytuacji podatkowej kontrahenta będzie można otrzymać z urzędu skarbowego tylko wtedy, gdy lustrowany się zgodzi. Niezałączenie zgody do wniosku będzie skutkowało odmową urzędu, której nie będzie można zaskarżyć. Projektodawcy tłumaczą, że nowy wymóg wiąże się z … RODO (rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego 679/2016 o ochronie danych).

„Dane osobowe mogą być przetwarzane zgodnie z prawem, rzetelnie i w sposób przejrzysty dla osoby, której dotyczą” — czytamy w uzasadnieniu. Zgodność z prawem autorzy utożsamiają ze zgodą na przetwarzanie danych.

— Zmiana zaproponowana w projekcie ordynacji podatkowej zwiększa ochronę przedsiębiorców i jest słuszna, ponieważ respektuje wymogi RODO — mówi Andrzej Nikończyk, szef rady podatkowej Konfederacji Lewiatan, członek zespołu pracującego nad projektem w MF.

Co zaskakujące, przeciwko zmianie wystąpiło Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Wiceminister Mariusz Haładyj w pisemnym stanowisku przypomina, że bezwarunkowy dostęp do takich danych miał na celu ochronę firm przed nieuczciwością kontrahentów oraz ich rzetelną ocenę.

„Wydaje się, że proponowana zmiana spowoduje, że powyższe cele mogą nie zostać osiągnięte, ponieważ nieuczciwy podatnik będzie mógł nie wyrazić zgody na udzielenie informacji kontrahentowi. W związku z powyższym pod rozwagę pozostawiam odstąpienie od proponowanej zmiany” — napisał Mariusz Haładyj.

Biuro prasowe MF poinformowało „PB”, że „na tę chwile nie jest przewidywana rezygnacja z warunku zgody podatnika”.