Resort po raz pierwszy od 9 lat zaproponuje inwestorom indywidualnym 13-miesięczne obligacje skarbowe z oprocentowaniem progresywnym. W ciągu pierwszych 5 miesięcy oprocentowanie obligacji będzie wynosiło 1 proc., od szóstego do dwunastego miesiąca 3 proc., a ostatniego 13 proc., co po okresie zapadalności zagwarantuje 3-procentowe odsetki.
Resort podkreśla, że oprocentowanie ustalone jest na podobnym lub nieco wyższym poziomie niż rentowność obligacji skarbowych o podobnej zapadalności na rynku hurtowym. Bez problemu na rynku można jednak znaleźć lokaty, których oprocentowanie wynosi 3,5, a nawet 4 proc. Zaletą oferty MF jest miesięczna kapitalizacja odsetek i możliwość wcześniejszego wyjścia z inwestycji bez utraty premii (jak to jest w tradycyjnej lokacie w banku) i ponoszenia kosztów — podobnie jak jest to w przypadku lokat progresywnych.
Nowe papiery nazwano Krótkookresowymi Obligacjami Skarbowymi — w skrócie KOS, ale ze względu na jednorazową emisję i trzynastomiesięczny okres wykupu wejdą do oferty pod uproszczoną nazwą — Listopadowa 13-tka. Ma to być test zapotrzebowania inwestorów indywidualnych i promocja wszystkich obligacji oszczędnościowych. Ministerstwo w grudniu oceni wyniki jej sprzedaży, jeżeli będzie zadowalająca, nie wyklucza, że może pomyśleć np. o Marcowej 14-tce.
To niejedyne zmiany w ofercie obligacji. Dla wszystkich obligacji oszczędnościowych zostały skrócone okresy, w których inwestorzy nie mają dostępu do swoich pieniędzy — z 1 miesiąca do 7 dni po ich kupnie. W przypadku Listopadowej 13-tki dodatkowo dostęp do pieniędzy będzie możliwy nie później niż 20 dni przed wykupem (w standardowej ofercie obligacji jest to miesiąc).
W listopadzie zostało też podniesione oprocentowanie obligacji dwuletnich z 3 do 3,2 proc. Bez zmian pozostanie natomiast oprocentowanie trzylatek, które nadal będzie wynosiło w pierwszym okresie odsetkowym 3,3 proc., czterolatek (3,5 proc.) i dziesięcioletnich EDO (4 proc.).