Rząd liczy na współpracę z biznesem

  • Marta Markiewicz
opublikowano: 25-03-2018, 22:00

Farmacja Szukając partnerów gospodarczych wśród firm z branży, rząd powraca do pomysłu wdrożenia zachęt inwestycyjnych

Rozwój sektora farmaceutycznego, plasującego się wśród liderów innowacyjności, jest w ocenie ekonomistów dobrym wskaźnikiem kondycji gospodarczej państwa i motorem wzrostu nowoczesnej gospodarki. Szacunki przeprowadzone przez naukowców skupionych wokół DELab na Uniwersytecie Warszawskim (Digital Economy Lab) wyraźnie wskazują, że kontrybucja sektora farmaceutycznego do polskiego PKB jest nadal niewielka i wynosi zaledwie około 141 USD per capita. Naukowcy zwracają jednak uwagę, że z optymizmem należy patrzeć na dynamikę sektora i fakt, że w latach 2000-16 kontrybucja przemysłu farmaceutycznego do PKB wzrosła do poziomu 26 mld zł, osiągając dynamikę 247 proc.

Zachęcić inwestorów

Już w 2015 r. dzięki współpracy ministerstw gospodarczych oraz resortu zdrowia rozpoczęto prace nad rozwiązaniami, które mogłyby zachęcić inwestorów do zwiększenia swojego zaangażowania na terenie Polski.

— Oczywiście widzimy zależność wskazującą, że we wszystkich silnych gospodarkach mamy do czynienia z mocnym przemysłem farmaceutycznym, nie możemy jednak zapominać, że jest to dość specyficzna gałąź gospodarki, która wymaga bardzo dużych nakładów inwestycyjnych.

Oczywiście widzimy konieczność współpracy z dużymi koncernami międzynarodowymi. Z drugiej strony musimy również pamiętać, że historycznie Polska i Węgry odziedziczyły po poprzednim ustroju silne przemysły farmaceutyczne, o które — jako rząd — powinniśmy dbać — podkreślił podczas jednego z wystąpień wiceminister zdrowia Marcin Czech. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Ministerstwo Zdrowia w połowie marca powróciło do rozmów na temat systemowych zachęt, które dla firm stanowiły argument lokowania inwestycji na terenie Polski.

RTR przejawem patriotyzmu

Inicjator i pomysłodawca prac nad refundacyjnym trybem rozwojowym (RTR) — Krzysztof Łanda, były wiceminister zdrowia, a obecnie konsultant w Dentons Business Services EMEA (DBSE) — przyznaje, że ideą rozwiązania było stworzenie mechanizmu pozwalającego funduszom przeznaczanym co roku na refundację leków pracować nie tylko na rzecz zdrowia obywali, ale również dla dobra rozwoju polskiej gospodarki. — RTR jest ważny z uwagi na możliwość wypełnienia przez niego licznych postulatów zawartych w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, m.in. rozwoju i unowocześnienia polskiej gospodarki, czy też większego zaangażowania w kluczowe dziedziny gospodarki — wyjaśnia Krzysztof Łanda.

Wskazuje również, że RTR dzieli firmy według nowego klucza — nie ze względu na rodzaj wytwarzanych leków, lecz ze względu na partnerstwo z polską gospodarką.

— Partnerami polskiej gospodarki powinny zostać te firmy, które w Polsce płacą podatki. Istotnym kryterium jest również poziom zatrudnienia wysoko wykwalifikowanej kadry, korzystny bilans eksportowy oraz prowadzenie prac badawczo-rozwojowych w Polsce — podkreśla Krzysztof Łanda.

Zaznacza jednocześnie, że na podstawie danych przekazywanych przez firmy resorty powinny klasyfikować firmy pod względem „przyjazności” wobec polskiej gospodarki i zależnie od przynależności do określonej grupy inwestorów proponować benefity refundacyjne, odrębne dla firm z portfolio leków innowacyjnych, odrębne dla producentów leków następczych.

Firmy chcą konkretów…

Branża farmaceutyczna z entuzjazmem przyjęła pierwsze zapowiedzi związane z refundacyjnym trybem rozwojowym. — Dowodem na zasadność wprowadzania tego rozwiązania jest fakt, że sama jego zapowiedź w projekcie dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej zachęciła wiele central firm farmaceutycznych do poważnego myślenia o inwestycjach w Polsce — wskazał Krzysztof Łanda. Wstępnych analiz dokonały również organizacje zrzeszające wytwórców leków. Zdaniem przedstawicieli przemysłu generycznego, naiwnością ze strony rządzących byłoby opieranie się wyłącznie na obietnicach przyszłych planów rozwojowych, bo wkład w gospodarkę winno się mierzyć twardymi danymi. — Dokonaliśmy wielu obliczeń i symulacji wpływu konkretnych rozwiązań na wielkość wydatków na leki — zarówno pacjenta, jak i NFZ, na podniesienie wskaźników gospodarczych kraju oraz na zwiększenie możliwości inwestycyjnych krajowych wytwórców — wskazał Krzysztof Kopeć, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego. Jak podkreślił, krajowi producenci oczekują, że RTR będzie miał wpływ na politykę refundacyjno-cenową. — Jego konsekwencją będzie m.in. automatyczne przedłużanie refundacji leków partnerów polskiej gospodarki oraz zwolnienie z pay-backu. Przy czym należy podkreślić, że przedłużenia refundacji leków partnerów polskiej gospodarki minister zdrowia może dokonać już dziś, wykorzystując już obowiązujące przepisy — ocenił Krzysztof Kopeć.

…i stabilności

Zdaniem Bogny Cichowskiej-Dumy, dyrektora generalnego Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma, aby rządowe zachęty inwestycyjne odpowiadały na rzeczywiste potrzeby i oczekiwania inwestorów w branży farmaceutycznej, warunkiem koniecznym jest stały dialog administracji publicznej z przemysłem. — Dla wzmocnienia roli oraz rozwoju przemysłu farmaceutycznego w Polsce istotne jest stworzenie trwałych i stabilnych warunków do inwestycji. Potrzebne jest również przejrzyste powiązanie poziomu refundacji leków innowacyjnych z inwestycjami w polską gospodarkę oraz stabilność pewnej ochrony na podstawie krajowych i europejskich przepisów ochrony własności intelektualnej — ocenia Bogna Cichowska-Duma.

Jej zdaniem, ważnym argumentem wspierającym decyzje biznesowe zagranicznych firm farmaceutycznych w zakresie lokowania inwestycji na terenie naszego kraju jest również poziom dostępności leków innowacyjnych do refundacji z publicznych pieniędzy. — Propozycja wprowadzenia RTR-u wskazuje na zrozumienie przez rząd tej zależności. Warto jednak podkreślić, że w ramach tego mechanizmu obok oceny retrospektywnej uwzględniona powinna zostać prospektywna ocena planowanych inwestycji. Te inwestycje powinny być rozumiane szeroko — nie tylko poprzez produkcję czy zatrudnienie pracowników, ale przede wszystkim poprzez transfer know- -how wpływający na podnoszenie innowacyjności, a co za tym idzie — konkurencyjności polskiej gospodarki — oceniła Bogna Cichowska-Duma.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Markiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Rząd liczy na współpracę z biznesem