Rząd mniejszościowy niepokoi inwestorów

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2005-11-14 00:00

Miniony tydzień upłynął w oczekiwaniu na exposé Kazimierza Marcinkiewicza, które miało przekonać partie obecne w Sejmie do poparcia rządu. Niestety, zabiegi nowego premiera przyczyniły się do spadku notowań złotego, który testował poziom 4,0450 zł wobec euro i 3,4350 zł wobec dolara. Pozytywny wynik głosowania nad wnioskiem o wotum zaufania dla gabinetu z jednej strony oznacza uspokojenie dla rynku złotego, ale z drugiej niesie obawy o działania ekipy rządzącej.

Poparcie ze strony partii populistycznych może drogo kosztować budżet. Wzrost wydatków grozi nam już w przyszłym roku. Zaniepokojenie inwestorów widać wyraźnie na rynku obligacji skarbowych, gdzie rentowności utrzymują się w dalszym ciągu w trendzie wzrostowym. Przedstawione przez premiera plany nowego rządu na pierwszym miejscu stawiają politykę bezpieczeństwa państwa. Polityka gospodarcza znajduje się niestety na miejscu ostatnim. To wywołuje niepokój wśród inwestorów, którzy wcześniej liczyli na powstanie koalicji parlamentarnej PO-PiS.

W średnim terminie sytuacja na scenie politycznej będzie miała mniejsze znaczenie dla rynku. W przyszłym tygodniu poznamy wiele danych makroekonomicznych. Już na początku tygodnia GUS opublikuje informacje o inflacji w październiku. Oczekujemy wskaźnika CPI na poziomie 1,6 proc. rok do roku. Pod koniec przyszłego tygodnia poznamy dane o cenach oraz wzroście produkcji przemysłowej. Powinny one wskazać, jaką politykę w sprawie stóp procentowych może przyjąć RPP. Sytuacja fundamentalna w polskiej gospodarce sprzyja kontynuacji cięć, ale radę coraz bardziej niepokoi rozwój sytuacji politycznej. Powstanie rządu mniejszościowego okupione jest brakiem ścieżki reform wiodących do ograniczania wydatków budżetowych. Zapowiedzi nowego gabinetu wskazują wręcz na poluzowanie polityki fiskalnej, co hamuje obniżki kosztu pieniądza.

W naszej opinii złoty próbuje powrócić do długoterminowego trendu wzrostowego. Bieżąca sytuacja polityczna przez jakiś czas będzie wpływać na jego notowania. W związku z tym każdy wzrost notowań rodzimej waluty importerzy powinni wykorzystywać do zabezpieczania płatności w krótkim terminie. Kluczowym oporem dla kursu EUR/PLN pozostaje poziom około 4,05. W przypadku wzrostu w te okolice sugerujemy eksporterom średnioterminowe zabezpieczenie wpływów w euro. Przedsiębiorcy mający wpływy w dolarach amerykańskich powinni zabezpieczać swoje pozycje w okolicy 3,45 zł.