FALENTY (Reuters) - Nowy rząd może odłożyć nowelizację budżetu na 2001 rok po tym jak ustali szczegóły zamrożenia 8,5 miliarda złotych w tegorocznych wydatkach, powiedział w poniedziałek doradca ministra finansów.
Stanisław Gomułka, doradca nowego ministra Marka Belki, powiedział, że dopóki nie wyjaśni się sytuacja dochodów budżetowych w czwartym kwartale, nowy rząd nie zrewiduje budżetu, tak jak wcześniej planował.
Gomułka powiedział, że nie dotyczy to cięć w wydatkach budżetowych, które gabinet ma przyjąć w tym tygodniu.
Na swoim pierwszym posiedzeniu w sobotę rząd zgodził się na zamrożenie 8,5 miliarda złotych w wydatkach, ponieważ spowalniające tempo wzrostu gospodarczego jeszcze bardziej zmniejszyło dochody budżetowe niż się spodziewano.
"Zamrożenie 8,5 miliarda złotych w wydatkach raczej rozwiązuje problem (tegorocznego budżetu). Dlatego być może nie będzie potrzebna kolejna nowelizacja budżetu, ale może być wskazana" - powiedział dziennikarzom Gomułka.
Poprzedni rząd przeprowadził w lipcu nowelizację budżetu i zwiększył tegoroczny deficyt budżetowy o 8,6 miliarda złotych do 29,1 miliarda, czyli 3,9 procent PKB.
Belka mówił wcześniej, że kolejna nowelizacja budżetu może być potrzebna, i że chce przesunąć na ten rok do ośmiu miliardów złotych z przyszłorocznych wydatków, aby zmniejszyć i tak już wysokie zadłużenie na 2002 rok.
Nowy rząd chce zamrozić przyszłoroczne wydatki w wielkościach realnych. Przyszłoroczny deficyt budżetowy ma wynieść około pięciu procent PKB.
((Wojciech Moskwa, Reuters Serwis Polski, tel. +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))