Rząd przyjął na wtorkowym posiedzeniu dokument "Polityka energetyczna Polski do 2025 roku". Ma on zastąpić obecnie obowiązujące założenia polityki energetycznej kraju do 2020 roku, przyjęte przez rząd w 2000 roku.
Dokument określa m.in. definicję bezpieczeństwa energetycznego kraju. Jak poinformował na wtorkowej konferencji po posiedzeniu rządu wiceminister gospodarki i pracy Jacek Piechota, według gabinetu - to techniczna zdolność do zaopatrzenia w paliwa i energię po ekonomicznie uzasadnionych cenach, w sposób przyjazny dla środowiska.
Rząd przyjął w dokumencie cztery scenariusze rozwoju sytuacji. Priorytetem jest scenariusz "traktatowy", wynikający ze zobowiązań Polski wobec UE, dotyczących ograniczeń w emisji gazów i osiągnięcie 7,5 proc. zużycia energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych w 2010 roku. Ten wariant zakłada pojawienie się w Polsce, ok. roku 2020, elektrowni jądrowych.
Drugi wariant - efektywnościowy - który rząd również zaliczył do priorytetów, zakłada promowanie efektywności w produkcji, przesyle i dystrybucji energii.
Wariant węglowy opóźnia realizację wymogów dotyczących ograniczania emisji ze spalania, a wariant gazowy zakłada
utrzymanie produkcji węgla na obecnym poziomie, natomiast dodatkowe wytwarzanie energii odbywałoby się w wyniku spalania gazu. Piechota dodał, że wymogi traktatowe można spełnić także przy scenariuszu węglowym, pod warunkiem "potwornych nakładów inwestycyjnych" na instalacje odsiarczania.
Piechota podkreślił, że od 1 lipca 2007 roku każdy będzie miał swobodę wyboru dostawcy energii elektrycznej, to samo będzie dotyczyć rynku gazu.
Dodał, że przyjęto zasadę, iż sektor energetyki będzie prywatyzowany, natomiast państwo nie chce rezygnować z kontroli w
jednym tylko obszarze - systemów przesyłowych.
Poinformował także, że minister skarbu został zobowiązany do przedstawienia dokumentu dotyczącego polityki właścicielskiej w sektorze energetyki, a rząd zajmie się tym dokumentem w styczniu.