Rząd obniży myto dla żeglarzy

Resort środowiska obniży stawki za korzystanie ze śluz i pochylni. Turyści chętniej będą odwiedzać mariny, żegluga trochę odetchnie.

Ministerstwo Środowiska ma miłą niespodziankę dla miłośników żeglugi śródlądowej. Przedstawiło projekt rozporządzenia — zamierza obniżyć stawki za korzystanie ze śluz i pochylni. Obecnie użytkownicy łodzi sportowo-turystycznych i jednostek, które na pokład mogą zabrać do 12 pasażerów, płacą 7,24 zł w godz. 7-16. W kolejnych godzinach stawka rośnie do 14,48 zł. Płynący Kanałem Gliwickim i Odrą do Brzegu muszą więc zapłacić ponad 400 zł żeglugowego myta. Jeśli resort środowiska obetnie stawki, obniżki sięgną nawet 20 proc. Stawki za śluzowanie wyniosą odpowiednio 5,68 zł i 11,36 zł. Właściciele statków pasażerskich i wycieczkowych oraz barek i jednostek towarowych mogą liczyć na obniżki cen z 15,50 zł do godziny 16 i 16,25 zł po tej godzinie do 12,14 zł i 12,74 zł.

— To dobra wiadomość. Cieszymy się z obniżek. Szkoda tylko, że projekt nie pojawił się przed sezonem, bo jeśli będzie ogłoszony dopiero w jego końcówce, to skorzystać faktycznie będzie można dopiero w przyszłym roku. Będzie to impuls do dalszego rozwoju żeglugi turystycznej, ale chcielibyśmy, by rząd poszedł krok dalej i całkowicie zwolnił z opłat te jednostki — mówi Andrzej Podgórski, wiceprezes stowarzyszenia Rady Kapitanów Żeglugi Śródlądowej.

Przywołuje przykład Niemiec, gdzie nie są one obciążone opłatami — muszą jedynie przepuszczać w śluzach tzw. żeglugę zawodową, czyli np. jednostki towarowe. Poprzedni rząd zapowiadał w lutym ubiegłego roku zwolnienie z opłat małych łodzi wiosłowych i kajaków, ale na obietnicach się skończyło. Obecny proponuje kajakarzom i wioślarzom obniżki taryf z obecnych 4,08 zł do 16 i 8,16 zł po tej godzinie do odpowiednio 3,20 zł i 6,40 zł za jedno śluzowanie. W przyszłości stawki ustalać będzie przedsiębiorstwo państwowe Wody Polskie na podstawie Prawa wodnego, w którym zapisano maksymalne stawki dla żeglugi na poziomie 35 i 70 zł. W rozporządzeniu opłaty, których podwyżki obawiały się firmy żeglugowe, są jednak dalekie od ustawowego maksimum, a nawet niższe niż obecnie. Paweł Mucha, rzecznik resortu środowiska, podkreśla, że rozwój żeglugi jest jednym z rządowych priorytetów, a ministerstwo ma nadzieję, że niższe stawki pozwolą rozwinąć turystykę i rzeczny transport towarów. Pomogą też planowane przez rząd inwestycje w udrożnienie szlaków. Andrzej Podgórski uważa, że w trakcie remontów przeprawy przez śluzy i pochylnie powinny być bezpłatne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane