Będzie większa sprawiedliwość podatkowa w prowadzeniu działalności gospodarczej, a system podatkowy szczelniejszy — tak rząd ocenia przyjęty wczoraj projekt zmian, po których spółki komandytowo-akcyjne (SKA) i komandytowe (SK) będą objęte podatkiem dochodowym od osób prawnych (CIT). Status podatnika mają one otrzymać już w przyszłym roku. Obecnie, jako spółki osobowe, nie podlegają mu, opodatkowani są ich wspólnicy.
Nie wszystko oczywiste
Decyzja o nadaniu statusu podatnika CIT obu rodzajom spółek zapadła tydzień wcześniej, niż planowano. Rada Ministrów (RM) miała zająć się tym pomysłem 13 sierpnia. Prace przyspieszono na prośbę Barbary Kudryckiej, ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Nadzorowany przez nią resort miał uwagi do terminu wejścia w życie pomysłu, aby 1 proc. CIT był odprowadzany na rzecz jednostek naukowych.
Według ministra finansów (MF), tę koncepcję można by wdrożyć dopiero po uchyleniu przez Komisję Europejską procedury nadmiernego deficytu, którą Polska jest objęta. Ostatecznie ta kwestia będzie jeszcze przedmiotem dalszych uzgodnień. Nie ona jedna, także wiele innych rozwiązań planowanych przez resort finansów, które zawierał omawiany wczoraj projekt nowelizacji dwóch ustaw o podatku dochodowym — nie tylko CIT, ale też od osób fizycznych (PIT). Przeszły wyłącznie zmiany, przewidziane dla wspomnianych spółek.
Od 2014 r. z ochroną praw nabytych
Obie spółki zaczną podlegać CIT jednocześnie, 1 stycznia 2014 r., chociaż nie było to takie pewne. Nie wszystkie z nich od razu zaczną płacić ten podatek. Wszystko zależy od tego, jak długo trwa u nich rok obrotowy i na ile zbiega się z rokiem kalendarzowym.
Przedstawiony rządowi projekt zakłada, że obecne SKA i SK staną się podatnikami CIT, począwszy od pierwszego dnia przyjętego u nich roku obrotowego rozpoczynającego się po 2013 r., co może nastąpić wiele miesięcy od wejścia w życie zmian. Jak niedawno pisaliśmy, resort finansów przygotował niespodziankę tym, którzy w ostatniej chwili zechcą utworzyć jedną z takich spółek albo wydłużyć rok obrotowy.
Wprowadził do projektowanej nowelizacji przepis, który zacznie obowiązywać po 14 dniach od ogłoszenia noweli, czyli najpóźniej w połowie grudnia br. Zgodnie z nim, każda nowa SKA czy SK powstała po tym czasie, a jej rok obrotowy nie skończy się 31 grudnia 2013 r., i każda z istniejących spółek, która po tym terminie zmieni swój rok obrotowy, musi zamknąć księgi, sporządzić sprawozdanie, a pierwszy dla niej rok podatkowy zacznie się 1 stycznia 2014 r.
Kolejny projekt zmian
MF miał wcześniej wiele innych pomysłów na to, aby szybciej opodatkować spółki, których rok obrotowy nie pokrywa się z kalendarzowym, czy nie dopuścić do zmiany zapisów w umowach, które wydłużyłyby czas wolny od CIT. W ocenie podatników i doradców podatkowych, dowodzi to ogromnej determinacji fiskusa w dążeniu do ograniczania optymalizacji podatkowej. W komunikacie wydanym po posiedzeniu RM stwierdzono, że w Polsce odnotowuje się ostatnio dynamiczny wzrost liczby SKA korzystających z preferencyjnych schematów optymalizacji podatkowej. Ta forma jest szczególnie popularna w branży deweloperskiej, finansowej i doradczej. Ich wspólnikami są często podmioty zagraniczne.
Akcjonariusze tych spółek, zgodnie z obecnym prawem, mogli odraczać konieczność opodatkowania przez dłuższy czas. Zdaniem rządu, takie preferencje i uprzywilejowanie akcjonariuszy narusza konstytucyjną zasadę sprawiedliwości podatkowej. Konsekwencją nadania SKA i SK podmiotowości w CIT będą dwa poziomy opodatkowania dochodu wypracowanego przez spółkę. Podobnie jest w przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i spółki akcyjnej.
OKIEM EKSPERTA
Oby podatnicy nie czekali do końca listopada
MARIUSZ MACHCIŃSKI
doradca podatkowy i partner w Stone & Feather Tax Advisory
Informacje napływające po posiedzeniu Rady Ministrów nie mogą przedsiębiorców cieszyć. W szczególności dotyczy to tych, którzy prowadzą działalność w oparciu o spółki komandytowo-akcyjne lub komandytowe. Rząd prze do objęcia tych podmiotów CIT od 2014 r., co w przypadku spółek komandytowych jest pomysłem kuriozalnym i nieracjonalnym, jeśli chodzi o spodziewany wpływ dochodów z tytułu opodatkowania tych podmiotów. Jeśli do zmian w opodatkowaniu spółek komandytowych miałoby rzeczywiście dojść za 4,5 miesiąca, to trzeba apelować do ciała ustawodawczego o to, aby finalna wersja ustawy była gotowa jak najszybciej. Dobrym prawem przedsiębiorców jest obrona przed opodatkowaniem, np. poprzez przekształcenie formy prawnej. Takie procesy — w przeciwieństwie np. do zmiany stawek VAT w kasach fiskalnych — nie dzieją się jednak z dnia na dzień. Stąd minimum cywilizacyjne to nowelizacja, która nie zaskoczy wszystkich w końcu listopada.
Teraz nad konkretami będzie pracował parlament. Inne zmiany, planowane w projekcie, zostaną poddane dalszym uzgodnieniom. Jak nam powiedziała Wiesława Dróżdż, rzecznik prasowy MF, resorty chcą wypracować jednolite stanowisko, zanim zostaną przedstawione stałemu Komitetowi Rady Ministrów. Powstanie zatem odrębny projekt, który raczej nie ma szans wejścia w życie w przyszłym roku. Zamiary fiskusa co do ograniczeń w tzw. cienkiej kapitalizacji czy też opodatkowania dywidend wypłacanych w naturze, przesuwają się w czasie. — Niektóre z nich to wyraźna odpowiedź resortu na przegrane w sądach, które orzekały na korzyść podatników — ocenia antyoptymalizacyjne pomysły MF Agnieszka Wnuk, doradca podatkowy w Crido Taxand.