Rząd redukuje cła importowe na 2001 r.

Mira Wszelaka
08-03-2001, 00:00

Rząd redukuje cła importowe na 2001 r.

Niższe stawki celne obniżą koszty ponoszone m.in. przez producentów soków w Polsce

Rada Ministrów zawiesiła na 2001 r. pobieranie ceł od importu niektórych towarów. Od 30 rodzajów produktów w ogóle nie będą pobierane cła, a dla 12 radykalnie je zmniejszono. Ma to zwiększyć konkurencyjność polskich wyrobów.

Rada Ministrów wydała rozporządzenie likwidujące lub znacznie redukujące cło do końca 2001 r. na 42 pozycje towarowe. Jego celem jest wspomożenie krajowej produkcji. Zmiany wysokości stawek celnych lub ich zawieszenie, dotyczą surowców importowanych z krajów nie należących do UE, CEFTA i EFTA. Chodzi więc o kraje, z którymi Polska nie zawarła umów o strefach wolnego handlu. Import z tych państw był obciążony zbyt wysokim cłem, co powodowało, że towary stamtąd były sporo droższe od przywożonych z Uni Europejskiej.

— Preferencje celne dotyczą towarów, które nie są produkowane w Polsce lub ich produkcja nie jest w stanie pokryć potrzeb krajowych przedsiębiorstw. Dodatkowym argumentem za obniżeniem ceł było także to, że surowce te często wykorzystywane są w produkcji przeznaczonej na eksport — wyjaśnia Elżbieta Paradowska, dyrektor Departamentu Polityki Gospodarczej w Ministerstwie Gospodarki.

Najpierw zezwolenie

Przedsiębiorcy powinni szybko korzystać z nowych możliwości, gdyż nie wiadomo, jak długo będą one obowiązywać.

— Nie mogę dać gwarancji, że poszczególne zawieszenia ceł będą utrzymane również w przyszłym roku. Aby skorzystać z bezcłowego importu, trzeba dostać zezwolenie. Otrzymać je będzie można po złożeniu specjalnego wniosku, którego zasadność będzie starannie weryfikowana. Zwolnienie z cła przestanie obowiązywać, gdy odpowiednio rozwinie się krajowa produkcja danego surowca lub jego eksport — tłumaczy Elżbieta Paradowska.

Na znaczne ulgi mogą liczyć m.in. importerzy soków owocowych, mintaja, ziarna sezamu, surowców chemicznych, kauczuku, farb i maszyn drukarskich, niektórych sztucznych włókien oraz grubych blach z aluminium.

Egzotyczny koncentrat

Nowe rozporządzenie jest korzystne przede wszystkim dla importerów koncentratów z owoców egzotycznych. W tym przypadku stawki celne zostały zredukowane o ponad połowę. W zależności od gatunku i gęstości koncentratu, opłata graniczna będzie się wahać między 12 a 17 proc. Taki wachlarz stawek budzi jednak pewien niepokój producentów soków. Nie są oni pewni, czy redukcja cła wystarczająco poprawi konkurencyjność ich produktów. Narzekają też na nieczystą grę, jaką od dłuższego czasu prowadzą na krajowym rynku ich konkurenci z krajów „piętnastki”.

— Do tej pory mieliśmy do czynienia z sytuacją, kiedy za mrożony koncentrat soku pomarańczowego sprowadzanego spoza UE, tamtejsi producenci płacili cło wysokości 15,2 proc. Nasi producenci uiszczali w tym przypadku cło wysokości 30 proc. Równocześnie eksport do Polski wyprodukowanego w UE soku zawierającego importowany koncentrat był całkowicie wolny od cła — skarży się Wojciech Mądalski, prezes Hortexu.

Andrzej Wojda, prezes Dr Witt, mówi, że część firm, korzystając z preferencji celnych, sprzedawała swoje produkty po cenach dumpingowych. Częściowa redukcja ceł pozwoli na obniżenie cen soków, zwiększy opłacalność ich produkcji i tym samym nakręci koniunkturę w tej branży.

Gruba ryba

Po raz pierwszy znacznych ulg w opłatach granicznych doczekał się import mintaja. Obniżono w tym przypadku cło z 15 do 5 proc.

— Importowany do Polski surowiec był droższy niż już przetworzony produkt, jaki dostarczali na nasz rynek w postaci filetów np. Chińczycy. W efekcie z kilkudziesięciu krajowych zakładów, zajmujących się przetwórstwem mintaja, utrzymały się zaledwie dwa — żali się Jerzy Safader, prezes Polskiego Stowarzyszenia Producentów Ryb.

Oponom też lżej

Również firmy produkujące opony samochodowe mogą liczyć na ulgi. Bez opłat celnych będą mogły być sprowadzane np. sadze techniczne, decydujące o odporności na ścieranie wyrobów gumowych oraz kauczuk, surowiec niezbędny do produkcji opon.

— Dotąd sytuacja na rynku opon w Polsce była paradoksalna. Surowce potrzebne do ich produkcji były obłożone cłem, zaś gotowe wyroby, czyli opony, mogły przekraczać naszą granicę bez żadnych opłat. W korzystniejszej sytuacji były więc firmy sprowadzające z zagranicy do Polski gotowe wyroby — wyjaśnia Jacek Szklarek z Firmy Oponiarskiej Dębica.

Rozporządzenie zacznie obowiązywać tydzień po jego publikacji w Dzienniku Ustaw.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rząd redukuje cła importowe na 2001 r.