Wszystko wskazuje na to, że Ministerstwo Rozwoju (MR) przełamie opór biurokratycznego lobby, które od miesięcy próbuje storpedować projekt tzw. Konstytucji biznesu. W ubiegłym tygodniu projektami zajmował się Stały Komitet Rady Ministrów (SKRM), zwany małym rządem (w jego skład wchodzą przedstawiciele wszystkich resortów).

— Zdecydowana większość zaproponowanych w pakiecie pięciu ustaw Konstytucji biznesu została uzgodniona. Kilka przepisów zostało skierowanych do dalszych uzgodnień — informuje Paweł Nowak z biura prasowego MR.
Zaznacza, że resort rozwoju zamierza doprowadzić w ciągu najbliższych dwóch tygodni do ostatecznego przyjęcia Konstytucji biznesu przez SKRM. Następnym etapem będzie zaakceptowanie projektu przez rząd. Wkrótce minie rok od chwili, kiedy na Kongresie 590 w Rzeszowie wicepremier Mateusz Morawiecki przedstawił założenia Konstytucji biznesu, mającej zapewnić stabilne warunki dla działalności gospodarczej oraz zawierać gwarancje bezpieczeństwa dla przedsiębiorców w relacjach z urzędnikami. Największe organizacje przedsiębiorców pozytywnie oceniły propozycje wicepremiera. Niestety armaty przeciwko nim wytoczyło wiele resortów i instytucji państwowych. Oponentom nie podobało się zwiększanie praw przedsiębiorców i ograniczanie władzy urzędników nad działalnością gospodarczą. Centralne miejsce w Konstytucji biznesu zajmuje ustawa Prawo przedsiębiorców, która ma zastąpić obecną ustawę o swobodzie gospodarczej. Nawiązuje do słynnej ustawy Wilczka, która stworzyła liberalne podwaliny polskiej gospodarki rynkowej. Prawo przedsiębiorców zawiera wiele zasad gwarancyjnych, np. „co nie jest zabronione, jest dozwolone”, klauzulę pewności prawa i zasadę przyjaznej dla firm interpretacji przepisów prawnych.