Rząd sprawdzi podział Tepsy

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 21-12-2007, 00:00

Wiceminister infrastruktury

Zgrzyty na linii minister — teleregulator

Wiceminister infrastruktury

zapowiada wzmocnienie

pozycji regulatora. Ten się

oburza: jest na odwrót. 

Anna Streżyńska, szefowa Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE), liberalizuje rynek ku rozpaczy Telekomunikacji Polskiej (TP). Zapewne niektórzy przedstawiciele narodowego telekomu mieli nadzieję na zmianę polityki urzędu po wyborach wygranych przez Platformę Obywatelską (PO). Z deklaracji Andrzeja Panasiuka wynika, że nic z tego.

— Przygotowujemy projekt ustawy usprawniający mechanizmy regulacyjne, jakimi posługuje się prezes UKE — mówi Andrzej Panasiuk, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za telekomunikację.

Chodzi wprost o wzmocnienie jego pozycji.

Ustawa do poprawki

Resort przygląda się nowelizacji ustawy telekomunikacyjnej przygotowanej przez poprzedni rząd, który zwiększał uprawnienia prezesa UKE. Ministerstwo Infrastruktury zapowiada, że wpisze wiele z tych rozwiązań w przygotowywanej przez resort ustawie.

— W szczególności usprawnieniu ulegnie egzekwowanie systemu kar, przewidzianych w prawie telekomunikacyjnym, dzięki wprowadzeniu przejrzystego systemu odwoławczego od wydawanych decyzji administracyjnych oraz nadaniu decyzjom je nakładającym rygoru natychmiastowej wykonalności — wyjaśnia Andrzej Panasiuk.

Przygotowywana przez resort ustawa ma precyzować podstawowe instrumenty regulacyjne prezesa UKE, pozwalające mu liberalizować rynek, czyli uprawnienia w zakresie wyznaczania rynków właściwych i kontrolowania ich konkurencyjności. Ma też zawierać wiele usprawnień pozwalających regulatorowi kontrolować rachunkowość operatorów i ułatwić uzyskiwanie informacji z firm. Sposób wyliczania kosztów przez TP jest jedną z głównych osi sporu z UKE, bo wpływa na wszystkie szczegółowe decyzje prezesa urzędu wyznaczające stawki TP. Prezes ma rozstrzygać spory firm telekomunikacyjnych z abonentami i konflikty między przedsiębiorcami. W założeniu ma to przyspieszyć ich rozstrzyganie.

— Proponowane rozwiązania powinny być przygotowane w resorcie w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2008 r. — mówi Andrzej Panasiuk.

Samo życie

Teoretycznie regulator powinien się cieszyć. Jednak Anna Streżyńska podchodzi do tych informacji dość sceptycznie.

— To ze wszech miar pozytywny trend, choć kłóci się z informacjami, że resort zamierza nas kontrolować — twierdzi szefowa UKE.

Wiceminister infrastruktury zlecił niedawno analizę na temat prawnych możliwości separacji TP. Andrzej Panasiuk zapewniał na ubiegłotygodniowej konferencji, że nie zamierza naruszać niezależności regulatora, ale skarżył się, że dowiaduje się z prasy o tak istotnych kwestiach jak możliwy podział TP. Kilka dni później przesłał do UKE pismo z wezwaniem do wyjaśnień w sprawie separacji narodowego telekomu. Anna Streżyńska jest zdumiona.

— Prace analityczne trwają od kilku miesięcy i nie podjęliśmy żadnych decyzji w tej sprawie. Podczas ubiegłotygodniowego spotkania przedstawiłam ministrowi Panasiukowi informację na temat stanu zaawansowania prac w tej i innych sprawach. Zaraz po tym otrzymałam pismo z prośbą o wyjaśnienia w sprawie podjętej decyzji o podziale TP, podczas gdy wielokrotnie podkreślałam, że decyzja, „czy i jak” zostanie podjęta dopiero w połowie przyszłego roku — informuje prezes UKE.

Zdaniem Anny Streżyńskiej, takie zapowiedzi mogą tworzyć wrażenie presji.

— Regulator jest niezależny. Rząd nie może rozliczać nas z konkretnych działań. Może jedynie oceniać, jakie efekty przynoszą wprowadzane przez nas regulacje i jeżeli nie są satysfakcjonujące, odwołać prezesa UKE — mówi Anna Streżyńska.

Magdalena Wierzchowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu