Powstał jeden z pierwszych dokumentów dających wyobrażenie o programach unijnych na lata 2014-20. Ministerstwo Gospodarki (MG) przygotowało projekt rozporządzenia o udzielaniu pomocy finansowej na centra badawczo-rozwojowe. Przewiduje on dotacje na tworzenie lub rozwój takich ośrodków dla przedsiębiorców, którzy współpracują z jednostką naukową.Minimalna wartość projektu to 10 mln zł, a maksymalne dofinansowanie zakupu lub budowy nieruchomości sięgnie 10 proc. Wsparcie będzie podlegać regułom pomocy regionalnej (w zależności od województwa — maksymalnie 15-50 proc. dla dużych firm, o 10 pkt. proc. więcej dla średnich i 20 pkt. proc. dla małych) i horyzontalnej (w zależności od rodzaju prac B+R 25- -50 proc. dla dużych firm).
— Projekt przewiduje udzielenie pomocy regionalnej przedsiębiorcom na inwestycję w postaci utworzenia lub rozbudowy centrum badawczo-rozwojowego. Komponentem dodatkowym jest pokrycie części kosztów związanych z prowadzeniem prac rozwojowych w utworzonym centrum w ramach pomocy horyzontalnej. Intencją jest, aby przedsiębiorca mógł korzystać z jak najszerszego zakresu wsparcia — mówi Danuta Ryszkowska-Grabowska, rzecznik MG.
Eksperci zwracają uwagę, że Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) ma znacznie wyższe niż MG fundusze na prace B+R, więc resort gospodarki powinien się skoncentrować na wsparciu budowy ośrodków badawczych. Są też pozytywy.
— Jestem przekonany, że będzie zainteresowanie, a program zaowocuje co najmniej kilkoma ciekawymi projektami — mówi Paweł Tynel z EY.
Uważa jednak, że przydałoby się już w rozporządzeniu zamieścić informację, kiedy odbędą się konkursy na dofinansowanie, żeby nie zaskakiwać przedsiębiorców.
— Współpraca z jednostką naukową nie powinna być kryterium dostępu, lecz co najwyżej wpływać na punktację projektu — dodaje Szymon Żółciński z Crido Taxand. Rzeczniczka MG tłumaczy jednak, że nacisk na współpracę biznesu z nauką jest ideą Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój. Eksperci mają też uwagi do przewidzianych kosztów kwalifikowanych.
— To tylko koszty inwestycyjne. Nie ma kosztów wynagrodzeń, mimo że przepisy unijne na to pozwalają i takie rozwiązanie było możliwe we wcześniejszych programach. Może się przecież zdarzyć sytuacja, w której dwuletnie koszty zatrudnienia pracowników B+R przewyższają koszt budowy centrum i właśnie ich dofinansowanie byłoby dla firmy korzystniejsze. Ponadto nasze rozporządzenie wprowadza limit 10 proc. na wydatki związane z nieruchomościami, a unijne przepisy umożliwiają w wyjątkowych sytuacjach podniesienie tego limitu do 15 proc. — wymienia Szymon Żółciński.
— Intencją było zaakcentowanie charakteru projektów, w których nacisk położony będzie na wyposażenie przedsiębiorcy w zaawansowaną infrastrukturę badawczą, a podniesienie limitów do 15 proc. dotyczy terenów opuszczonych i poprzemysłowych, co przy pożądanym profilu inwestycji w wysokospecjalistyczną aparaturę badawczą nie powinno być elementem różnicującym poziom dofinansowania — mówi Danuta Ryszkowska-Grabowska.
Przypomina jednak, że projekt został skierowany do konsultacji międzyresortowych i społecznych, w których wyniku zostanie ukształtowana jego ostateczna wersja. © Ⓟ