Rząd woli dawać firmom jedną ręką

opublikowano: 11-01-2016, 22:00

Agencja Wspierania Eksportu skupi wszystkie programy wsparcia firm za granicą. Na ich ekspansję znajdzie się ćwierć miliarda złotych

W najbliższych tygodniach Ministerstwo Rozwoju przedstawi przedsiębiorcom projekt Agencji Wspierania Eksportu — instytucji łączącej zadania kilku podmiotów, które dziś pomagają firmom w zagranicznej ekspansji (m.in. PARP — Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości czy PAIIZ — Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych).

Centralizacja wsparcia dla polskich firm za granicą to zasadnicza przemiana dotychczasowego systemu. Nie jest to jednak rewolucja, tylko dobra zmiana — mówi Radosław Domagalski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju.
Zobacz więcej

BĘDZIE EWOLUCJA:

Centralizacja wsparcia dla polskich firm za granicą to zasadnicza przemiana dotychczasowego systemu. Nie jest to jednak rewolucja, tylko dobra zmiana — mówi Radosław Domagalski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju. Marek Wiśniewski

Zobacz także

— Dokonujemy oceny obecnego modelu wspierania eksporterów. Planujemy centralizację, która zwiększy skuteczność administracji publicznej. Punkt ciężkości chcemy ulokować w Ministerstwie Rozwoju. Agencja powstanie na bazie PAIIZ. Jej roczny budżet jest wstępnie szacowany na 200-250 mln zł — informuje Radosław Domagalski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju.

Chodzi o połączone kwoty unijnych dotacji, wkładu z budżetu państwa i kosztów administracyjnych. Dla porównania: roczny budżet PAIIZ to 10 mln zł. Jeszcze nie zapadła decyzja, czy agencja będzie spółką akcyjną czy państwową osobą prawną. Resort przygotuje ustawę, której kształt uzależnia od konsultacji z przedsiębiorcami, a moment jej wdrożenia — od tempa prac w parlamencie.

Branże, rynki...

Jednym z zadań agencji będzie promocja polskich firm. Ministerstwo Rozwoju zachowa dotychczasowy system promocji branż uważanych za perspektywiczne. Dziś jest ich 12, w tym sektory: spożywczy, informatyczny, meblarski czy części samochodowych.

— Obecnie system nie jest efektywny. Chcemy, by stał się bardziej spójny — mówi Radosław Domagalski. Będzie też kontynuacja promocji na wybranych rynkach.

— Wyselekcjonowaliśmy osiem rynków priorytetowych dla polskich firm innowacyjnych. Chcemy tam stworzyć struktury, które będą je wspierać. Już zdecydowaliśmy, że powstaną one m.in. w Niemczech, Irlandii, Wielkiej Brytanii, USA i Chinach, a myślimy o jednym z krajów ASEAN-u oraz Zatoki Perskiej — twierdzi wiceminister rozwoju.

…oraz placówki

W drugim lub trzecim kwartale tego roku będą otwarte, niewykluczone, że przy wydziałach promocji handlu i inwestycji (WPHI), specjalne placówki dla wspierania tego programu.

— Wydziały potrzebują wzmocnienia merytorycznego. W ostatnich latach były ograniczane budżetowo i kadrowo, chcemy to odwrócić. Otworzymy też WPHI w kolejnych krajach. Już zapadły decyzje o otwarciu WPHI w Serbii i Wietnamie. Wierzę, że będą pieniądze na kolejne, m.in. z oszczędności płynących z centralizacji instytucji, które dziś pomagają firmom w zagranicznej ekspansji, i związanej z tym mniejszej biurokracji — mówi Radosław Domagalski.

Jednym z instrumentów skierowanych do polskich firm za granicą będzie program Mostów Technologicznych. Nabór dla przedsiębiorców ruszy w trzecim kwartale.

— To program dla firm z potencjałem innowacyjnym i zdolnością do konkurowania na zagranicznych rynkach. Chcemy ułatwić im wejście np. do Doliny Krzemowej i refundować koszty księgowe czy związane z zakładaniem działalności — twierdzi wiceminister rozwoju.

Misje, nie wycieczki

Ministerstwo będzie kontynuować misje gospodarcze.

— Chciałbym jednak skończyć z misjami wycieczkowymi. Wyjazdy powinny być realizowane według kryteriów skuteczności. Chcemy współpracować z przedsiębiorcami, by na misje jechali już z kontaktami i na konkretne spotkania. Będziemy motywować zagraniczne placówki dyplomatyczne, by jak najlepiej przygotowywały misje gospodarcze — podkreśla wiceminister rozwoju.

Najbliższa misja odbędzie się przy okazji otwarcia połączenia LOT-u do Tokio 13 stycznia, a w lutym będą dwa wyjazdy do Indii. Ministerstwo Rozwoju zamierza wzmocnić zainteresowanie polskich firm rynkami w Azji i Afryce, które mają największe perspektywy wzrostu, oraz Ameryką Północną, gdzie rewolucja łupkowa obniżyła koszty produkcji. Do programów GoChina czy GoAfrica będą dołączone kolejne.

— Program GoIndia nie funkcjonował, chcemy go przywrócić. Rozważamy uruchomienie programu GoIran [zapowiadany przez poprzedni rząd — przyp. red.], zresztą w kwietniu odbędzie się misja do Iranu. GoAfrica zamierzamy rozwinąć na szerszą skalę. Pomoże w tym otwarcie WPHI w niektórych krajach tego kontynentu, bo w ostatnich latach Polska zamknęła tam kilka ambasad — mówi Radosław Domagalski.

Polskie firmy mają być jak najlepiej poinformowane o możliwościach, które da im Agencja Wspierania Eksportu.

— Chcemy, by oferta trafiła do szerokiego grona firm, dlatego będziemy ściśle współpracować z izbami handlowymi, urzędami marszałkowskimi. Informacje przekazywać będą też specjalne strefy ekonomiczne — mówi wiceminister rozwoju. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu