Rząd wpadł w drogowy poślizg

opublikowano: 16-09-2019, 22:00

W tym roku zamiast planowanych 18 mld zł na inwestycje drogowe trafi jedynie 10,8 mld zł. I to mimo zwiększenia funduszy na dokończenie zerwanych kontraktów

„Od 2016 do połowy 2019 udostępniono niemal 900 km nowych dróg krajowych, a do końca roku będzie w sumie około 1200 km, ogłoszono przetargi na ponad 570 km nowych dróg krajowych, a GDDKiA podpisała 95 umów na ponad 1130 km nowych dróg. (…) Realizowany Program Budowy Dróg Krajowych o budżecie 135 mld zł jest jednocześnie największym programem infrastrukturalnym w historii Polski” — napisali przedstawiciele PiS w opublikowanym właśnie programie wyborczym.

Mowa o programie na lata 2014-25 opracowanym przez rząd PO i PSL, znowelizowanym przez obecną ekipę w 2017 r. Teraz rząd planuje kolejną weryfikację planu.

Więcej pieniędzy…

Wkrótce pod obrady Rady Ministrów trafi projekt uchwały przygotowanej przez resort infrastruktury dotyczący zwiększenia wartości inwestycji drogowych do 140 mld zł, czyli o 5 mld zł więcej niż obecnie. Około 2,5 mld zł będzie przeznaczone na budowę odcinka drogi S12 Lublin — Dorohusk, czyli jednej z odnóg trasy S19. Koszt jej wykonania oszacowano na 2,48 mld zł. 995,3 mln zł będzie pochodziło z kredytu Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI), 248,8 mln zł z obligacji skarbu państwa, a 1,24 mld zł z refundacji unijnej.

— Nie wiadomo tylko, z której perspektywy. W bieżącej raczej nie ma szans na pełną realizację i rozliczenie tej inwestycji— komentuje Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Chcąc więc zrealizować obecny plan, rząd będzie musiał postarać się także o pozyskanie funduszy infrastrukturalnych w przyszłej perspektywie. Oprócz pieniędzy na nowy odcinek S12 rząd zamierza także zwiększyć o 2,5 mld zł nakłady na dokończenie zerwanych niedawno kontraktów drogowych, których wykonawcy nie byli w stanie wykonać w pierwotnie deklarowanych cenach, ponieważ w ostatnich latach znacząco wzrosły koszty materiałów budowlanych i robocizny. Najwięcej, bo aż 734 mln z, trzeba dołożyć do dokończenia budowy odcinka S19 Rzeszów Południe — Barwinek. Pieniądze na wykonanie zerwanych kontraktów będą pochodziły z obligacji skarbu państwa oraz kredytów EBI.

…ale później

Opóźnienia w realizacji inwestycji, spowodowane m.in. zrywaniem kontraktów, przyczyniają się także do weryfikacji harmonogramu wydatków. W ubiegłym roku z Krajowego Funduszu Drogowego (KFD) na nowe trasy było przeznaczone 16,4 mld zł, a faktycznie udało się wykonać inwestycje za 10,6 mld zł. W tym roku drogowy poślizg inwestycyjny jeszcze się pogłębi. Na nowe trasy obecny rząd planował bowiem wydać w 2019 r. z KFD 18 mld zł, a faktycznie przeznaczy na nie 10,8 mld zł. W przyszłym roku inwestycyjna luka nieco się zmniejszy — wydatki wyniosą 16,6 mld zł wobec 17 mld zł planowanych.

— Realizacja inwestycji przesuwa się w czasie na koniec perspektywy i na okres po jej zakończeniu. W latach 2023-25 planowanewydatki wyniosą 38 mld zł, ale nie wiadomo, ile w którym roku. W pierwotnej wersji programu zakładano, że sięgną 6,7 mld zł. Zaczyna brakować czasu, by w tej perspektywie wykonać program drogowy i rozliczyć unijne dofinansowanie — mówi Barbara Dzieciuchowicz.

Jej zdaniem obecne opóźnienia w realizacji programu drogowego są skutkiem rozstrzygnięcia niewielu przetargów w 2016 r. i słabego tempa w ogłaszaniu nowych w kolejnych latach, a także unieważnienia tych, w których oferty wykonawców przewyższały kosztorysy. Przyczyniło się to do powstania luki inwestycyjnej. Dynamiczny wzrost cen materiałów i robocizny oraz brak porozumienia wykonawców z rządową i drogową administracją w sprawie roszczeń cenowych niweczą rentowność kontraktów, skutkując także opóźnieniami w realizacji części umów. Budimex poinformował wczoraj, że od 2016 r. do końca II kw. 2019 r. asfalt podrożał o 76, stal o 45, beton o 44, a ropa o 36 proc. PiS w programie przekonuje, że realizuje program drogowy „w trudnych warunkach inwestycyjnych”.

„Budowę wielu odcinków dróg krajowych i autostrad musieliśmy zaczynać praktycznie od zera z uwagi na to, że skończyła się możliwość finansowania tych inwestycji z perspektywy finansowej UE na lata 2007–13, a nasi poprzednicy nie przygotowali na czas projektów do finansowania w ramach nowej perspektywy finansowej na lata 2014–20”— czytamy w programie obecnej ekipy.

W 2016 r. resort infrastruktury szacował, że w realizacji i na etapie przetargów są inwestycje drogowe warte ponad 80 mld zł — około 50 mld zł w budowie i około 30 mld zł na etapie postępowań. Znaczna część z nich dotyczyła przetargów, które zostały ogłoszone przez poprzednią ekipę i są realizowane do tej pory albo są w gronie umów zerwanych, które mają być dokończone dzięki planowanemu obecnie zwiększeniu limitu pieniędzy w drogowym programie.

5 mld zł O tyle zwiększy się wartość programu budowy dróg w latach 2014-25.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu