Rząd znów leczy PKP

Agata Hernik
12-04-2007, 00:00

Rząd pracuje nad projektem zmian w ustawach dotyczących transportu kolejowego. Cel — postawić PKP na nogi. Metoda — restrukturyzacja.

Bez spłaty długów nie będzie lepiej

Rząd pracuje nad projektem zmian w ustawach dotyczących transportu kolejowego. Cel — postawić PKP na nogi. Metoda — restrukturyzacja.

Projekt nowelizacji dwóch aktów prawnych: ustawy o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe oraz ustawy o transporcie kolejowym przedstawił 5 kwietnia 2007 r. Komitet Rady Ministrów. Nowelizacja powstała głównie z myślą o spółkach należących do Grupy PKP, ale będzie obowiązywać wszystkich operatorów kolejowych działających w Polsce. Proponowane zamiany przepisów przedstawiono w formie dwóch projektów. Pierwszy przewidziano do realizacji w ramach procedury legislacyjnej, drugi — po przyjęciu przez Radę Ministrów — podlega procesowi notyfikacji do Komisji Europejskiej.

Zastrzyk gotówki

Zadłużenie spółek należących do Grupy PKP przekroczyło w 2006 r. kwotę 6 mld zł. Dług spółki PKP Przewozy Regionalne, zaciągnięty głównie wobec innych spółek wchodzących w skład grupy (PKP PLK udostępniły nierentownej spółce infrastrukturę, PKP Cargo — lokomotywy i maszynistów, PKP Energetyka dostarczyły energię), przekracza 2 mld zł. Projekt nowelizacji zakłada spłatę tego zadłużenia. Spółka PKP PR otrzyma z budżetu państwa pożyczkę wysokości 1,86 mld zł. Pierwsza transza dotacji będzie równa wysokości kapitału zakładowego PKP PR, czyli 1,38 mld zł. PKP spłaci pożyczkę budżetową akcjami PKP PR. Skarb państwa przekaże akcje nieodpłatnie samorządom terytorialnym. Ponieważ prawo nie pozwala samorządom na przejmowanie zadłużonych podmiotów, druga transza pożyczki z budżetu państwa wpłynie na konta wierzycieli PKP PR w kolejnym roku. W ten sposób proces oddłużania PKP PR się zakończy. Rząd wychodzi z założenia, że świadczenie usług publicznych powinno być domeną samorządów terytorialnych i dlatego od momentu wejścia w życie nowelizacji to samorządy będą decydować o rozkładach jazdy pociągów i cenach biletów.

Co z nieruchomościami

Niezbędna jest restrukturyzacja majątkowa i finansowa spółek. Ministerstwo Transportu widzi możliwość spłaty zadłużenia całej grupy PKP, ale proces spłaty długów ma być rozłożony na wiele lat. Dochód ze sprzedaży nieruchomości przyniesie blisko 3 mld zł, pozostałe środki będą pochodzić ze sprzedaży udziałów PKP Intercity i PKP Cargo, a także z akcyzy na paliwa i z nowych kredytów. Istotną kwestię stanowi zarządzanie majątkiem zbędnym — nieużytkowane dworce czy przystanki popadają w ruinę i nie przynoszą zysków. Grupa PKP musi uregulować kwestie związane z zarządzaniem budynkami, dworcami, infrastrukturą oraz uzyskiwaniem z tej działalności środków na regulowanie zobowiązań. Projekt nowelizacji zakłada, że nadzór nad dworcami kolejowymi obejmie wyspecjalizowany pion PKP. Dworce mogą pełnić różnorodne funkcje, jednak każdy projekt rewitalizacji czy zmiany sposobu użytkowania musi zapewniać możliwość obsługi przewozów. Mniejsze dworce i przystanki będą zagospodarowywane przy współudziale władz samorządowych.

Projekt przewiduje też możliwość przekazywania nieodpłatnie linii kolejowej właściwej jednostce samorządu terytorialnego bez konieczności czekania na zgodę w trybie decyzji administracyjnej. Ponieważ zgromadzenie wszystkich potrzebnych dokumentów i analiz trwa długo, ministerstwo proponuje, by samorząd przejmował daną linię kolejową lub jej fragment w zarządzanie na 2 lata, a w tym czasie kompletował dokumentację.

Regulacje mają wejść w życie z początkiem roku 2008.

Okiem eksperta

dr hab. Krystyna Bobińska, docent w Polskiej Akademii Nauk

Idzie w dobrym kierunku

Pomysł, żeby podzielić spółkę PKP Przewozy Regionalne razem z jej majątkiem między samorządy jest dobry. Już dziś przewozy pasażerskie są dotowane, ale władze na przykład Śląska nie są zainteresowane dopłacaniem do przewozów na Pomorzu. Gdy przewozy regionalne przestaną być sterowane centralnie, samorządy, które lepiej znają potrzeby lokalnych społeczności, będą decydowały o skali zatrudnienia i trasach przejazdów — nie każda trasa wymaga składu dwudziestu wagonów, czasem wystarczy szynobus. Poza tym samorządy będą mogły ze sobą konkurować. Zniknie monopol.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Hernik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Rząd znów leczy PKP