Rządowa gotówka jest, wody nie ma

Koniecpol - gmina bez wodociągów - dostała obiecaną pomoc finansową. Budowę blokuje jednak odwołanie w KIO.

Koniecpol (woj. śląskie) dostał właśnie 1,48 mln zł dotacji z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach (WFOŚiGW). To część z obiecanych przez fundusz 3 mln zł, które wesprą budowę wodociągu. Na razie wodę wciąż dowożą beczkowozy.

Pieniądze z WFOŚiGW uzupełnią rządową subwencję, obiecaną w styczniu przez premier Beatę Szydło. Pójdą na budowę drugiego etapu wodociągów w gminie, co zapewni dostęp do wody jednej trzeciej mieszkańców. Chodzi o budowę sieci wodociągowej z przyłączami w miejscowościach: Dąbrowa, Wólka, Kuźnica Grodziska, Załęże i Oblasy — w sumie około 17 km. Będzie też wykonanych197 przyłączy. Dostęp do wody odpowiedniej jakości mają uzyskać 562 osoby. Objęta programem naprawczym Regionalnej Izby Obrachunkowej (RIO) niewielka gmina (ma 10 tys. mieszkańców i 20 sołectw), zadłużona na 9 mln zł, jest całkiem odcięta od źródeł finansowania. W 2015 r. z powodu suszy wyschły tam także studnie. Większa część gminy nie ma też kanalizacji. Przetarg na budowę części sieci wodociągowej już rozstrzygnięto. Wygrała częstochowska spółka Sangaz, która jako jedyna spełniła wymagania formalne. Jedna z odrzuconych 15 — Przedsiębiorstwo Budownictwa Inżynieryjnego Machnik z Krynicy Zdroju — odwołała się jednak do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO), która na razie wstrzymuje się z wyrokiem.

— Ogłoszenie wyroku zostało odroczone. Sprawa jest na tyle zawiła, że rozstrzygający uznali, iż należy ją zbadać bardziej szczegółowo— informują przedstawiciele KIO. Kolejną rozprawę wyznaczono na 12 lipca 2016 r. Burmistrz Koniecpola Ryszard Suliga, który sprawuje urząd od roku, stwierdził, że budowa ruszy, gdy tylko zapadnie decyzja KIO. Do końca roku powstanie jednak najwyżej jedna trzecia potrzebnej infrastruktury wodociągowej za około 5 mln zł. Na pozostałe dwa etapy budowy kompletuje się dokumentację projektową. Cała sieć ma kosztować 14-20 mln zł. Pokryje to subwencja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji i pieniądze z WFOŚiGW. Burmistrz zapewnia, że ściśle współpracuje z wojewodą, a rządowe subwencje trafiają do gminy na czas. W Koniecpolu odbywa się właśnie kontrola NIK-u, który bada m.in., czy nie było nieprawidłowości przy budowie kotłowni za kadencji poprzedniego burmistrza Józefa Kałuży.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala, PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Samorządy / Rządowa gotówka jest, wody nie ma