Po kilku miesiącach żmudnych uzgodnień międzyresortowych, społecznych i przepychanek z organizacjami związkowymi rząd wreszcie zakończył prace nad projektem tzw. drugiej ustawy antykryzysowej. Z pomocy finansowej skorzystać ma przynajmniej 1,3 tys. przedsiębiorców, którzy w ramach dopłat do utrzymania kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy mają dostawać rocznie ponad 200 mln zł i powyżej 50 mln zł na szkolenia. Co ciekawe, Rada Ministrów spodziewa się, że kryzys w Polsce może gnębić firmy jeszcze przez… 10 lat. Ustaliła bowiem, że w latach 2013-22 do firm ma trafić łącznie ok. 2,2 mld zł na ratowanie miejsc pracy i ponad 0,5 mld zł na szkolenia.
![Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy, początkowo obiecywał firmom 400 mln zł pomocy już w tym roku. Rząd jednak poskąpił i dostaną o połowę mniej.
[FOT. WM] Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy, początkowo obiecywał firmom 400 mln zł pomocy już w tym roku. Rząd jednak poskąpił i dostaną o połowę mniej.
[FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/2843a8c2-6964-4402-923d-cb10ae1184ad/57d224dd-fa53-57b0-87fb-24404b686165_w_830.jpg)
O finansowe wsparcie do marszałka województwa będzie mogła wystąpić firma, której obroty — z powodu spowolnienia gospodarczego — spadły w ciągu ostatniego roku co najmniej o 15 proc. Pracownik objęty przestojem ma otrzymywać przez 6 miesięcy co najmniej minimalne wynagrodzenie (obecnie 1,6 tys. zł), na które zrzuci się pracodawca i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP).
Łączna miesięczna dopłata z funduszu do jednego zagrożonego miejsca pracy ma wynieść ok. 1 tys. zł (w tym składki na ubezpieczenie społeczne). Pracodawca nie będzie mógł zwolnić dotowanego pracownika przez 6 miesięcy uzyskiwania pomocy oraz przez kolejne 3 miesiące po jej ustaniu. W przeciwnym razie będzie musiał oddać FGŚP otrzymane wsparcie z odsetkami. Projekt nie zachwyca przedstawicieli organizacji przedsiębiorców.
— Ta ustawa jest bardzo spóźniona. Mamy już prawie połowę 2013 r., a projekt jeszcze nie trafił do Sejmu. Nie wiadomo, jak długo parlament będzie go uchwalał i kiedy wejdzie w życie. Firmy, których byt jest zagrożony z powodu kryzysu, mogą nie doczekać pomocy — mówi Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert Konfederacji Lewiatan.
— Warunki uzyskania pomocy są dosyć wyśrubowane i wiele firm, szczególnie mniejszych, może ich nie spełnić i nie dostać wsparcia. Pomoc ma dotyczyć tych, którym obroty spadły w roku poprzednim. Taka konstrukcja spowoduje, że trafi ona już do dogorywających. Ponadto rząd zmniejszył pomoc finansową, która pierwotnie miała sięgnąć 400 mln zł już w 2013 r. Teraz kwoty pomocy przycięto i rozbito na wiele lat. To może spowodować, że wiele firm nie zdąży uzyskać pomocy — mówi Monika Gładoch, ekspert Pracodawców RP.