Zapowiedź Adama Abramowicza, rzecznika małych i średnich przedsiębiorstw, dotycząca donoszenia na urzędników skarbowych nie była tylko figurą retoryczną. Przypomnijmy. Chodzi o nadużywanie Kodeksu karnego skarbowego przeciw podatnikom w celu przerwania biegu przedawnienia.

— Oświadczam z pełną stanowczością, że to się musi skończyć i się skończy. Jako rzecznik MŚP będę kierował wnioski do prokuratury w sprawie takich urzędników. Jak przedsiębiorcy mają inwestować, skoro nie mają poczucia bezpieczeństwa prowadzenia działalności gospodarczej — powiedział Adam Abramowicz na spotkaniu zorganizowanym przez Krajową Izbę Doradców Podatkowych, powtarzając deklarację złożoną miesiąc wcześniej podczas konferencji podatkowej w Katowicach.
Trzy sprawy
Teraz rzecznik próbuje przekuć słowa w czyny.
— Obecnie badane są trzy sprawy, w których istnieje podejrzenie, że zawiadomienie prokuratury będzie miało podstawy. Decyzje będą podjęte po otrzymaniu i przeanalizowaniu wszystkich akt — mówi Łukasz Sołtysiak z biura prasowego rzecznika MŚP.
Piętnowaną przez Adama Abramowicza praktykę skarbówka stosuje wobec przedsiębiorców nagminnie.
— To jest wielki problem od ponad 10 lat i największe świństwo, jakie państwo może uczynić obywatelom. Bezpodstawne stawianie zarzutów jest po prostu wygodnym narzędziem dla urzędników i ma tuszować ich opieszałość. Problem potęgują sądy administracyjne, które praktycznie nie chcą badać zasadności wszczynania takich postępowań — twierdzi Marek Isański, prezes Fundacji Praw Podatnika.
Pod górkę
Fundacja już miała okazję się przekonać, jak trudno jest pociągnąć urzędników do odpowiedzialności.
— Rok temu zawiadomiliśmy prokuraturę o trzech urzędnikach skarbowych, którzy bezpodstawnie wszczynali postępowania karne skarbowe, przekraczając uprawnienia — i nic. Prokuratura nie dostrzega złamania przez nich prawa. Odwołaliśmy się do sądu i wkrótce będą rozprawy — mówi Marek Isański.
Rzecznikowi MŚP może być łatwiej uzyskać sukces w prokuraturze, choć dotychczas wnioski Adama Abramowicza do rzecznika dyscyplinarnego skarbówki o ukaranie urzędników nadużywających prawa nie przyniosły rezultatów.
OKIEM EKSPERTA
Niszczenie zaufania
ANDRZEJ LADZIŃSKI, doradca podatkowy z kancelarii GWW
Instrumentalne wszczynanie postępowań karnych skarbowych w celu zawieszenia biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego niszczy zaufanie podatników do administracji skarbowej i państwa. Podatnicy wychodzą z uzasadnionego założenia, że dopóki toczy się postępowanie podatkowe i nie zostało przesądzone, że w ogóle doszło do zaniżenia podatku, nie powinno się uruchamiać procedury karnej, która odciska na człowieku piętno bycia potencjalnym przestępcą. Walcząc o swoje racje w postępowaniu podatkowym, a później przed sądem, podatnicy pozostają w silnym przekonaniu o ich słuszności, a co za tym idzie — czują się niewinni. Dlatego szczególnie dolegliwa jest sytuacja, w której podatnikowi stawia się zarzuty, przez co staje się podejrzanym. Dotyczy to przede wszystkim małych podatników i spraw, w których potencjalna kwota zaniżenia podatku nie jest zagrożona karą pozbawienia wolności i których karalność przedawnia się z upływem pięciu lat.
Postawienie zarzutów przerywa bieg przedawnienia karalności i postępowanie karne może się toczyć dalej, a właściwie być zawieszone do czasu zakończenia postępowania podatkowego, kiedy wyjaśni się, czy rzeczywiście doszło do zaniżenia podatku. Zawieszanie postępowań karnych skarbowych do czasu zakończenia postępowania podatkowego świadczy o bezsensowności ich wszczynania przed zakończeniem postępowania podatkowego. Wszystko wskazuje również na to, że są one wszczynane z automatu, bez badania przesłanek to uzasadniających, a w szczególności okoliczności dotyczących umyślności działania sprawcy. Pamiętajmy, że większość sporów z administracją skarbową wynika z odmiennego rozumienia prawa, czego przyczyną jest niejasność uchwalanych przepisów. Dlatego większość postępowań karnych skarbowych wszczętych w trakcie postępowania podatkowego powinna być umorzona z uwagi na brak umyślności — i to niezwłocznie, bez oczekiwania na koniec postępowania podatkowego.