Rzym pod lupą Brukseli

Mira Wszelaka
opublikowano: 08-12-2004, 00:00

Komisja Europejska prosi Włochy o wyjaśnienia w sprawie liczenia deficytu. Grecja zaś dostanie rok na jego obniżenie.

Komisja Europejska (KE) poprosiła Włochy o informacje dotyczące liczenia deficytu budżetowego. Zgodnie z paktem o stabilności i rozwoju, który obowiązuje kraje strefy euro, deficyt nie może przekroczyć 3 proc. PKB. W przypadku Włoch wskaźnik ten niebezpiecznie zbliżył się do dopuszczalnej granicy.

Cięcia i zwolnienia

Niepokój KE wiąże się głównie z reformami podatkowymi premiera Silvio Berlusconiego. Już w przyszłym roku chce on ograniczyć liczbę progów podatkowych z pięciu do czterech, a docelowo dwóch. Zdaniem Brukseli może to wpłynąć na wzrost deficytu. Berlusconi zapowiada jednak, że utratę wpływów zrównoważy zwolnieniami 75 tys. pracowników sektora publicznego. Zdziwiony obawami Joaquina Almunii, komisarza ds. monetarnych, był przede wszystkim Domenico Siniscalco, minister finansów Włoch.

— Jak Bruksela może podejrzewać nas o znaczne przekroczenie deficytu, skoro jeszcze dokładnie nie podaliśmy, jaki będzie koszt reformy podatkowej i jak go zrównoważymy — zastanawia się włoski minister.

— Jest pewna sprzeczność między wysokością włoskiego długu i deficytu. Nie jest to jednak sprawa podobna do greckiej afery — uspokaja Amelia Torres, rzecznik komisji.

Księgowość po grecku

Włochy są po Grecji drugim krajem, który w ostatnim czasie znalazł się pod lupą Brukseli w związku z liczeniem deficytu. Ateny zostały oskarżone o systematyczne zaniżanie danych, które pozwoliło wejść Grecji do strefy euro już w 2002 r. Obecnie nie jest lepiej. Ten rok Ateny mają zamknąć 5,3-proc. deficytem, którego dorobiły się po części jako gospodarz igrzysk olimpijskich. Unijni ministrowie finansów chcą dać Grecji rok na zbicie deficytu do dozwolonego pułapu.

Przedstawiciele KE uspokajają, że nie ma podejrzeń w stosunku do innych krajów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rzym pod lupą Brukseli