S&M POLSKA CHCE BUDOWAĆ W SSE

Dawid Tokarz
opublikowano: 03-07-2000, 00:00

S&M POLSKA CHCE BUDOWAĆ W SSE

WSK Gorzyce zaczyna się bać niemieckiego konkurenta

ZNIECIERPLIWIONY PREZES: Znacznie przekroczyliśmy warunki inwestycyjne, określone w pozwoleniu na prowadzenie działalności w SSE. Mimo to nie możemy liczyć na poważne traktowanie ze strony MSWiA — mówi Andreas Kolf, prezes zarządu Stahlschmidt & Maiworm Polska. fot. JZ

Stahlschmidt & Maiworm Polska, firma zajmująca się produkcją felg aluminiowych, zamierza do końca 2004 r. zainwestować 53 mln zł. Spółka chciałaby rozbudować swój zakład w SSE w Stalowej Woli, ale do tej pory nie dostała pozwolenia na zakup gruntów od MSWiA. Inwestycji obawia się WSK Gorzyce, która właśnie przygotowuje się do prywatyzacji.

Stahlschmidt & Maiworm Polska w kwietniu 1998 r. otrzymała pozwolenie na prowadzenie działalności na obszarze Specjalnej Strefy Ekonomicznej Euro-Park Wisłosan w Stalowej Woli. Do tej pory w rozbudowę przedsiębiorstwa zainwestowała prawie 80 mln zł, a w ciągu czterech lat chce dołożyć kolejne 53 mln zł. Przedstawiciele Stahlschmidt & Maiworm Polska deklarują, że w 2001 r. rozpoczną produkcję części korpusu silnika dla Opla. Rok później chcą otworzyć nowy wydział obróbki mechanicznej. Wreszcie w lipcu 2002 r. zamierzają uruchomić narzędziownię. By zrealizować ten ostatni cel, spółka musi kupić nowe grunty.

— Już trzy miesiące temu złożyliśmy wniosek o pozwolenie na zakup 19 tys. mkw. gruntu, przylegającego do naszej działki. Do tej pory oczekujemy na odpowiedź MSWiA — mówi Andreas Kolf, prezes S&M Polska.

Szef spółki ze Stalowej Woli twierdzi, że nie rozumie postępowania ministerstwa.

— W budowę narzędziowni planujemy zainwestować co najmniej 7,5 mln DM (15,9 mln zł). Zatrudnienie znajdzie tam co najmniej 40 osób, co na lokalnym rynku pracy, na którym panuje wysokie bezrobocie, jest szczególnie istotne. Tymczasem MSWiA nie nakłania, ale poprzez odwlekanie decyzji, zniechęca do inwestycji — dodaje prezes Kolf.

WSK się trochę boi

Najmniej z planów Stahlschmidt & Maiworm Polska jest zadowolony zarząd WSK Gorzyce, która produkuje m.in. felgi i — co ważniejsze — znajduje się w przededniu prywatyzacji. Powód jest prosty. S&M Polska jest częścią grupy kapitałowej ATS/TSW, która przed pięciu laty nawiązała współpracę z firmą z Gorzyc. ATS/TSW udostępniła WSK maszyny i zapewniła dostawy aluminium. Profil zamówień jest identyczny do tego, co robi S&M.

— Początkowo mieliśmy z grupą ATS/TSW podpisaną długoletnią umowę. Jednak rozwiązaliśmy ją i obecnie współpracujemy na zasadzie zamówień handlowych. Rocznie produkujemy około 700 tys. felg — informuje Władysław Tochowicz, dyrektor finansowy WSK Gorzyce.

Dodaje, że na razie zamówienia utrzymują się na stałym poziomie.

— Jednak obawiamy się, że gdy rozbudowany zostanie zakład w Stalowej Woli, cała produkcja zostanie do niego przeniesiona — mówi dyrektor Tochowicz.

Na razie tylko eksport

Głównymi odbiorcami produktów S&M Polska są Volvo, Porsche, Opel i Daimler Chrysler. Firma produkuje także felgi własnej konstrukcji, które poprzez hurtownie znajdują nabywców na rynku wtórnym. Obecnie cała produkcja idzie na eksport do Niemiec.

— Do tej pory nie mieliśmy lakierni felg i cały cykl technologiczny nie mógł być zakończony w Stalowej Woli. Jednak już pod koniec lipca planujemy oddać do użytku i ten zakład. Od tego momentu będzie możliwa sprzedaż naszych wyrobów na rynku polskim — mówi Andreas Kolf.

Obecnie S&M Polska zatrudnia ponad 290 osób. Docelowo w 2004 r. zatrudnienie zwiększy się do 510 pracowników. W 1999 r. firma wyprodukowała ponad 660 tys. kół, co dało jej przychody wysokości 88 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane