S&P 500 na krótko osiągnął w poniedziałek najwyższy poziom od 25 lutego. Dobre nastroje były wsparte nadziejami związanymi z postępem prac odnośnie szczepionek na COVID-19 oraz umiarkowanie obiecującymi raportami kwartalnymi niektórych przedsiębiorstw, w tym m.in. Pepsico.
W ostatniej godzinie notowania S&P 500 i Nasdaq zaliczyły spadek, na który wpłynęły niższe wyniki gigantów technologicznych, w tym Microsoftu, Facebooka i Amazona, a także informacje o ponownym wprowadzeniu ograniczeń w niektórych stanach.
Czynnikiem oddziałującym negatywnie były także dane na temat wzrostu deficytu budżetowego USA.
Rynki żyły w poniedziałek informacją o fuzji w branży półprzewodników o wartości 21 mld dolarów - Analog Devices przejmie swojego głównego konkurenta, firmę Maxim Integrated Products. Akcje spółki przejmującej spadły, zaś przejmowanej – osiągnęły wzrost.
Dzisiejsze notowanie do "prawie" udanych może zaliczyć Tesla. Prawie, bo również producenta samochodów elektrycznych dosięgła korekta. Wcześniej jednak kurs rósł momentami o nawet 16 proc. co pozwoliło firmie ekscentrycznego miliardera Elona Muska na awans na dziesiąte miejsce w rankingu amerykańskich spółek publicznych o najwyższej wartości rynkowej.
Ostatnie dane gospodarcze potwierdziły przekonanie, że gospodarka USA jest na dobrej drodze do ożywienia, co pomaga inwestorom optymistycznie spojrzeć w przyszłość pomimo niedawnego skoku liczby nowych przypadków koronawirusa.