Popyt na akcje ma stymulować dalsza poprawa sytuacji na amerykańskim rynku nieruchomości mieszkaniowych, odbicie na rynkach europejskich, gdzie akcje banków zdrożały o 36 proc. od czerwca, oraz zwiększona aktywność inwestorów indywidualnych, twierdzi Birynyi, były członek władz Salomon Brothers, założyciel i szef Birinyi Associates Inc.

S&P500, który od marca 2009 roku, kiedy osiągnął kryzysowe dno, wzrósł już o 107 proc., jest o 11 proc. poniżej historycznego maksimum z 2007 roku.
Birinyi twierdzi, że rynek byka, rozpoczęty w marcu 2009 roku, przypomina podobne okresy wzrostu z 198` roku, kiedy wartość indeksu wzrosła trzykrotnie, i z 1992 roku, kiedy wzrosła ona czterokrotnie.
Bloomberg wyliczył, że od rozpoczęcia obecnego rynku byka wartość rynkowa akcji amerykańskich spółek wzrosła już o 8,4 bln USD. W kończącym się roku S&P500 zyskał ok. 12 proc. Na początku roku stratedzy firm inwestycyjnych z Wall Street prognozowali, że indeks wzrośnie o 6,9 proc. do 1344 pkt na koniec 2012 roku.