Sekcja Krajowa Drogownictwa (SKD) NSZZ "Solidarność" jest zaniepokojona działaniami Ministerstwa Transportu, które chce odebrania koncesji spółce Gdańsk Transport Company (GTC) na realizację II etapu budowy autostrady A1. Zdaniem "S" pracę może stracić tysiąc osób, a GTC może wystąpić o 370 mln euro odszkodowania od Skarbu Państwa.
Rzecznik prasowy resortu transportu, Teresa Jakutowicz poinformowała PAP, że ministerstwo nie podziela obaw związkowców, iż "pracę może stracić ok. 1 tys. osób". Wyjaśniła także, że w resorcie transportu prowadzone jest postępowanie administracyjne w sprawie wygaśnięcia koncesji dla firmy GTC na budowę autostrady A1.
PAP nieoficjalnie dotarła do stanowiska SKD ws. realizacji budowy Autostrady Północ-Południe (A1) odcinek Gdańsk-Toruń, podpisanego przez szefa rady sekcji, Andrzeja Tracza. Stanowisko z 8 stycznia 2007 r. z apelem o interwencję u premiera, by doszło do rozmów pomiędzy resortem transportu a GTC, w celu wypracowania kompromisu - zostało skierowane do Komisji Krajowej "S".
Tracz powiedział PAP w czwartek, że sugestie zawarte w stanowisku związane są z tym, by nie odbierać koncesji GTC. "Podkreślamy ten cel związkowy, czyli groźbę zwolnień w firmie Skanska (jednego z wykonawców inwestycji - PAP) i ewentualnych odszkodowań dla GTC" - dodał.
"Wyrażamy zaniepokojenie sytuacją związaną ze stanowiskiem MT, które zapowiada wygaśnięcie koncesji na budowę i eksploatację A1" - napisano w stanowisku.
Związkowcy w piśmie argumentują, że zarówno w przypadku ogłoszenia nowego przetargu i realizowaniu go przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), jak i w przypadku serii rozpraw sądowych, przerwa w realizacji budowy może potrwać 2- 3 lata. Ich zdaniem, opóźni to zakończenie inwestycji, co z kolei może "spowodować utratę środków unijnych w przypadku realizacji budowy przez GDDKiA".
Związkowcy obawiają się, że przez to pracę może stracić ok. 1 tys. osób z firmy Skanska, generalnego wykonawcy pierwszego odcinka autostrady i głównego udziałowca GTC.
"Koledzy z Komisji Międzyzakładowej +S+ Skanska zastanawiają się nad formą protestu. Chodzi o zachowanie miejsc pracy dla bez mała 1 tys. osób. Zgodnie z przewidywaniami na budowie zatrudniono kilkaset osób z grupy bezrobotnych Pomorzan, których będzie można zwolnić. To spotęguje problem wzrostu bezrobocia w regionie" - napisali związkowcy.
W stanowisku ostrzegają ponadto, że koncesjonariusz zapowiada wystąpienie do sądu o odszkodowanie wobec Skarbu Państwa. "Według nieoficjalnych danych mówi się o horrendalnej kwocie ok. 370 mln euro" - podkreślono w piśmie.
Zdaniem związkowców, wątpliwe "oszczędności" szacowane przez resort transportu na 120 mln euro mogą nie pokryć kosztów wypłaty ewentualnych roszczeń. Związkowcy odnosząc się do próby odebrania koncesji, krytykują MT za wyceny budowy drugiego odcinka autostrady A1 i określają je jako "życzeniowe".
"Głównym argumentem MT jest stwierdzenie, że koncesjonariusz wysoko wycenił koszty budowy drugiego etapu. GTC chce wybudować drugi odcinek długości 60 km w cenie 7 mln euro za km. Cena MT to 5,5 mln euro. Według nas ceny resortu są cenami życzeniowymi i nie uwzględniają szeregu czynników, o których należałoby rozmawiać w gronach eksperckich" - napisano w stanowisku.
Zdaniem związkowców opierających się na informacjach z GTC, MT nie odpowiedziało na żadne uwagi koncesjonariusza i nie odbyło się żadne spotkanie robocze w tej sprawie.
Jak poinformował w czwartek PAP szef Sekretariatu Transportowców NSZZ "S" Bogdan Kubiak, stanowisko skierowano już do premiera i ok. 20 stycznia odbędą się na ten temat rozmowy.
Szef rady nadzorczej GTC Aleksander Kozłowski powiedział w czwartek PAP, że przedstawiciele "S" prawidłowo odnieśli się do sytuacji, że autostrad nie można budować za 5,5 mln euro za km, a opóźnień w budowie infrastruktury - szczególnie autostrady A1 - nie można tolerować.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami MT, odcinek autostrady A1 Nowe Marzy-Toruń będzie budowany przez GDDKiA. Resort poinformował też, iż 8 grudnia 2006 r. zostało wydane zawiadomienie o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego. Ma ono dotyczyć stwierdzenia wygaśnięcia decyzji ministra transportu i gospodarki morskiej z 25 sierpnia 1997 r., dotyczącej koncesji udzielonej Gdańsk Transport Company na budowę i eksploatację autostrady płatnej A1 na odcinku Gdańsk-Toruń.
"Zgodnie z zapowiedzią ministra transportu Jerzego Polaczka, budowa odcinka A1 będzie prowadzona w latach 2008-2010 i toczące się postępowanie nie ma żadnego wpływu na okres realizacji tej inwestycji. Obecnie jest wykonywany projekt budowlany i będzie on realizowany w latach 2008-2010" - napisała Teresa Jakutowicz w oświadczeniu przesłanym PAP w czwartek wieczorem.
Dodała, że "Ministerstwo Transportu nie podziela obaw związkowców, że +pracę może stracić ok. 1 tys. osób z firmy Skanska+, gdyż nic nie stoi na przeszkodzie, by firma ta ubiegała się o realizację ww. inwestycji".
(DI, PAP)