Pojawili się zainteresowani prywatyzacją Zakładów Tytoniowych Lublin. Oferty złożyły Lubmax oraz Holding Liwa.
Do Ministerstwa Skarbu Państwa wpłynęły dwie oferty kupna Zakładów Tytoniowych Lublin (ZTL) — ostatniej państwowej fabryki papierosów.
— Wstępne propozycje złożyły firmy Lubmax oraz Holding Liwa — mówi Monika Nienałtowska z resortu skarbu.
O pierwszej spółce trudno coś powiedzieć. na pewno nie jest związana z przemysłem tytoniowym. Prawdopodobnie pochodzi z Lublina, ale jej telefon milczy. Holding Liwa natomiast należy do rodziny Tadeusza Likusa, jednego z najbogatszych Polaków. Co ciekawe, Merkury, spółka należąca do holdingu, miała już prywatyzować ZTL. W sierpniu ubiegłego roku resort skarbu zawarł z nią umowę sprzedaży 70 proc. akcji ZTL. W lutym tego roku wycofała się jednak. Wcześniej Merkury wygrał przetarg na zakup Łódzkiej Wytwórni Papierosów (w likwidacji) oraz PHP Polski Tytoń w Radomiu (obecnie dystrybutor). W ostatnim czasie sprzedał fabrykę papierosów w Poddębicach koncernowi Gallaher. Rodzina Likusów jest też właścicielem hoteli, sieci gastronomicznej oraz browaru w Głubczycach, a współwłaścicielem — fabryki cygar Villiger Polska.
Inwestor to szansa dla ZTL na przetrwanie. Branża tytoniowa jest bowiem opanowana przez zagraniczne koncerny.
— Prywatyzacja dostarczy kapitału m.in. na park maszynowy, dystrybucję — wylicza Marek Maj, prezes ZTL.
Minister odpowie na oferty 20 października. Przy pierwszej próbie prywatyzacji wartość transakcji była ustalona na ponad 22 mln zł. Inwestor miał też podnieść kapitał o 6 mln zł.