Są nadzieje na eksport do Rosji

Są nadzieje na eksport do Rosji

Są nadzieje na eksport do Rosji

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 12-11-1998, 00:00

Są nadzieje na eksport do Rosji

Po dwóch miesiącach niemal kompletnego zastoju w wymianie handlowej z Rosją na giełdzie towarowej w Białymstoku sytuacja zaczęła się trochę poprawiać. We wrześniu i październiku wysyłano do Rosji zupełnie marginalne ilości towarów. Warto przypomnieć, że handlowe kontakty na białostockim parkiecie z firmami rosyjskimi stanowiły przed kryzysem około 70 proc. ogólnych obrotów.

— Obecnie obserwujemy lekkie ożywienie jeśli chodzi o eksport mięsa. Pojawiły się zapytania o ćwierci wołowe i słoninę. Chodzi tu o systematyczne ich dostawy — informuje Jacek Kluczyk ze Wschodniego Biura Towarowego Totus.

OSTATNIO za pośrednictwem tego biura do Rosji trafiła znaczna partia cebuli po 29 groszy za kilogram. Trochę gorzej sprzedają się ziemniaki. Jednak w tym przypadku większy popyt — jak uczy praktyka — powinien pojawić się z chwilą nadejścia pierwszych dużych mrozów na wschodzie.

Natomiast w imporcie z Rosji zdecydowanie dominują zboża paszowe. Białostocka giełda oferuje rosyjską kukurydzę po 340 zł/t i jęczmień paszowy za 300 zł/t. Ceny te uwzględniają już wszystkie koszty.

W TRANSAKCJACH z kontrahentami wschodnimi najczęściej stosowaną formą płatności za towar jest gotówka. Dotyczy to małych i średnich transakcji. Jednak w przypadku bardzo dużych ilości bywa to akredytywa, która jest potwierdzona przez wybrany polski bank.

Zdaniem Jacka Kluczyka, nie jest wykluczone, że większe ożywienie na giełdzie nastąpi w okresie przedświątecznym. Jednak tak naprawdę trudno jest to przewidzieć.

NIECO mniej optymistycznie wygląda eksport towarowy do Rosji na Olsztyńskiej Giełdzie Zbożowej. Zdaniem olsztyńskich maklerów, z tamtej strony pojawiają się co pewien czas zapytania ofertowe. Obecnie dotyczą półtusz wieprzowych, masła oraz serów twardych. Owszem transakcje są, ale jest ich mało i na niewielkie ilości towaru.

Jedną z wielu przyczyn uniemożliwiajacych zawarcie transakcji są zbyt duże rozbieżności cenowe, jakie dzielą obie strony. Ponadto sporo transakcji zawieranych jest poza giełdą. Ostatnio giełdę ominął spory kontrakt na dostawę drewna. W ocenie specjalistów zajmujących się obrotem towarowym na OGZ, nie tylko sam kryzys w Rosji jest przyczyną zastoju eksportu naszego mięsa. Poniekąd wpływ na to może także mieć znacznie korzystniejsza cenowo oferta krajów Europy Zachodniej oraz Stanów Zjednoczonych. W tej sytuacji nieprędko należy oczekiwać poprawy sytuacji. Maklerzy z OGZ nie potrafią dzisiaj określić, kiedy to nastąpi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik