Są tacy, co mają więcej niż miasto

Marcin Bajko
opublikowano: 16-01-2007, 00:00

W tym roku do sprzedaży miasto przeznacza 125 parceli. Nie są one już tak duże jak w ubiegłym roku. Ich powierzchnia sięga maksymalnie kilku hektarów.

Na przykład na Białołęce przeznaczamy do zbycia w sumie 17 działek, na Ochocie 8, a na Pradze-Południe 5. Kilka parceli do sprzedaży znajduje się również na Targówku oraz w innych dzielnicach.

Spodziewamy się również w tym roku sprzedać działkę przy ul. Okopowej 78. Jest ona przygotowana do zbycia i ma warunki zabudowy. Prawdopodobnie wystawimy ją na sprzedaż w drugiej połowie roku.

Atrakcyjny teren znajduje się także w centrum miasta wokół Pałacu Kultury. Ten obszar od niedawna ma aktualny plan zagospodarowania. Jednak plan to nie wszystko. Zanim działki na tym terenie trafią do sprzedaży, musi być uregulowany ich stan prawny, co wymaga czasu. Miasto nie może przecież sprzedawać nieruchomości, do których zgłoszono roszczenia.

Duże działki staramy się przygotować wraz z warunkami zabudowy, które konkretnie określają, co może na nich powstać. Zwykle nie robimy tego w przypadku mniejszych działek, bo inwestorzy sami indywidualnie ustalają, co chcą na nich zbudować.

W tej chwili miasto nie jest największym właścicielem nieruchomości gruntowych, oczywiście mam na myśli te, które mogą być przeznaczone do sprzedaży. Na terenie Warszawy jest wiele innych podmiotów, które dysponują znacznymi terenami. Są to m.in. Agencja Mienia Wojskowego, Agencja Nieruchomości Rolnych i Polskie Koleje Państwowe, które obecnie mają najwięcej nieruchomości.

Jeśli jednak chodzi o sprzedaż tych gruntów, to instytucje muszą postępować zgodnie z określonymi przepisami i mają własne plany przetargowe.

Marcin Bajko

dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami Miasta Warszawy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bajko

Polecane