Są też dobre strony zmian

Kamil Wolański, ekspert Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców, Marcin Bołtryk
opublikowano: 04-04-2018, 22:00

Projektowane zmiany to z pewnością rewolucja w wynagrodzeniach kierowców.

Projektowane zmiany to z pewnością rewolucja w wynagrodzeniach kierowców. Rezygnacja z podróży służbowych i potraktowanie szoferów jako pracowników delegowanych bez wątpienia bardzo wpłynie na rynek transportowy.

Mówiąc o konsekwencjach, należy oczywiście zacząć od wzrostu kosztów pracowniczych, które będą pierwszym i najbardziej odczuwalnym następstwem projektowanych zmian.

Obecnie kierowca międzynarodowy otrzymuje comiesięcznie średnio 6 tys. zł netto, a pracodawca odprowadza składki do ZUS i podatek średnio od kwoty 2,8 tys. zł. Pozostała część to zwolnione ze składek i ciężaru fiskalnego należności z tytułu podróży służbowych.

Po wejściu w życie zmian, przy założeniu takiego samego jak dotychczas wynagrodzenia „na rękę” dla kierowcy, kwota brutto wzrośnie do wysokości nie mniejszej niż prognozowane przeciętne miesięczne wynagrodzenie w naszym kraju. W 2018 r. jest to 4443 zł brutto. Przełoży się to na wzrost kosztów pracodawcy od kilkunastu do nawet 25 proc. względem obecnych nakładów.

Przedsiębiorcy, aby utrzymać obecne zyski, będą zmuszeni powalczyć o cenę frachtu.

Oczywiście wydatki najbardziej odczują te firmy, które minimalizowały kwoty brutto na liście płac, wypłacając najmniejsze dopuszczone przepisami stawki wynagrodzenia.

Z drugiej strony, projektowana zmiana struktury wynagrodzenia kierowców przyczyni się do zabezpieczenia pracodawców przed europejską płacą minimalną, a mówiąc bardziej precyzyjnie, przed niejasnymi wytycznymi poszczególnych państw, odnośnie do zaliczenia poszczególnych składników wypłaty w jej poczet. O ile obecnie część diet czy ryczałtów za noclegi jest uznawana na Zachodzie za wynagrodzenie kierowcy, o tyle projektowane zmiany przepisów europejskich oraz interpretacje poszczególnych krajów mogą ten proceder niebawem zakończyć. Wówczas pracodawcy byliby narażeni na jeszcze większe dopłaty niż w przypadku omawianej zmiany w ustawie o czasie pracy kierowców.

Do dobrych stron zmian na pewno należy również poprawa atrakcyjności zawodu kierowcy przez zwiększenie wysokości świadczeń chorobowych, urlopowych czy emerytalnych z uwagi na wzrost ich kwoty brutto. Rezygnacja z ryczałtów za noclegi, będąca wynikiem nowelizacji, ograniczy również liczbę pozwów pracowniczych, z którymi wciąż mamy do czynienia z uwagi na mnogość wyroków tego dotyczących i niejednolitość linii orzeczniczych w sądach.

Nie do przecenienia jest również to, że projektowane zmiany są reakcją na zarzuty krajów europejskich o „polski dumping socjalny”. Nowe zasady to jasne i te same warunki dla wszystkich przedsiębiorstw transportowych, co może się przełożyć na zdrową i uczciwą konkurencję, która nie będzie uzależniona głównie od cięcia kosztów pracowniczych. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Wolański, ekspert Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców, Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Są też dobre strony zmian