Są zmiany w RN PTC

Tomasz Siemieniec
opublikowano: 2001-11-14 00:00

Zgromadzenie wspólników PTC powołało wczoraj do rady nadzorczej dziewiątego członka. Dotychczas rada liczyła osiem osób, z czego czterech reprezentowało Elektrim Telekomunikacja, a czterech Deutsche Telekom, czyli skonfliktowanych wspólników sieci Era.

Decyzja o wyborze dziewiątego członka rady miała zapaść 12 października, podczas poprzedniego zgromadzenia wspólników PTC. To, czego nie udało się przeprowadzić wówczas, wspólnicy sieci Era przegłosowali wczoraj. Nowym, dziewiątym członkiem RN PTC został Jacek Trela, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie. Nieoficjalnie wiadomo, że jego kandydatura została zaproponowana przez Vivendi, właściciela 51 proc. Elektrimu Telekomunikacja, który kontroluje PTC. Otwarta pozostaje natomiast kwestia, dlaczego poparli ją przedstawiciele DT. Przypomnijmy, że dotychczasowy układ sił w radzie był wyrównany. Liczyła osiem osób, z czego połowa reprezentowała ET, a połowa przez DT. Dziewiąty członek musiał zaś zostać wybrany większością głosów.

Według jednego z możliwych scenariuszy, powód akceptacji Niemców dla kandydata Francuzów może mieć związek z prowadzonym przed te spółki sporem. DT kwestionuje transakcję z 1999 r., na mocy której Elektrim przejął 15,8 proc. PTC. Uznanie roszczeń Niemców miałoby tragiczne konsekwencje dla Elektrimu oraz Vivendi.

— Możliwe, że po przesłuchaniach świadków w Wiedniu silniejszą pozycję mają Elektrim i Vivendi, dlatego DT zgodził się na kandydata Vivendi do rady PTC — twierdzi jeden z naszych rozmówców.

Możliwe jednak, że powód jest dużo mniej problematyczny.

— Niemcom powinno zależeć na rozwoju Ery, ponieważ w przyszłości pewnie odkupią jej udziały należące do Vivendi — mówi Michał Marczak, analityk DI BRE.

Nieoficjalnie mówiło się natomiast, że w ślad za roszadami w radzie nadzorczej mogą pójść zmiany w zarządzie. Wczorajsze posiedzenie RN PTC nie podjęło jednak takich decyzji.

Możesz zainteresować się również: