Jest nowy szef i nowy spec od relacji inwestorskich, którego poprzednik ostro ocenia byłego pracodawcę.
Sadovaya Group, ukraińska spółka węglowa, ma nowego prezesa. Yuriy Pinkovskiy zastąpił Aleksandra Tolstoukhova, założyciela firmy.
— Yuriy będzie odpowiedzialny za działalność operacyjną firmy, a Alexander Tolstouhov skoncentruje się na strategii — wyjaśnia zarząd w komunikacie.
O zmianie na szczycie najszybciej dowiedzieli się ci, którzy śledzą zmiany na stronie internetowej spółki. Kto śledzi ESPI, czyli system służący do przekazywania rynkowi obowiązkowych komunikatów wymaganych prawem, dowiedział się kilka godzin później.
— Mieliśmy problem techniczny z ESPI — mówi Alex Dubna, odpowiedzialny za relacje inwestorskie w Sadovaya.
Sprawie przygląda się Komisja Nadzoru Finansowego.
— Inwestorów należy traktować poważnie. Wyjaśnimy tę kwestię z luksemburskim nadzorem, któremu podlega spółka — deklaruje Łukasz Dajnowicz, rzecznik prasowy KNF.
Zawirowania w komunikacji mogą wynikać ze zmian personalnych w firmie. Z grupą rozstał się kilka dni temu Iwan Czuryłowicz, dyrektor ds. strategii i rozwoju, odpowiedzialny również za relacje inwestorskie. Nie szczędzi ostrych słów.
— Nowa strategia rozwoju spółki jest dla mnie nie do zaakceptowania i kłóci się z moją wizją spółki transparentnej i uczciwej. Nie mogę tego firmować moim nazwiskiem, stąd rezygnacja — tłumaczy Iwan Czuryłowicz.
W niedawnej ofercie publicznej spółka sprzedała akcje za 30,8 mln USD, a plan zakładał pozyskanie okolo 60 mln USD. Cele emisyjne obejmują modernizację kopalń Sadovaya i Rassvet-1, budowę dwóch kompleksów do wzbogacania węgla oraz przejęcie złóż węgla Roskoshniy i Krasnoluchskaya Severnaya.
— Mieliśmy odmienne opinie nt. weryfikacji celów emisyjnych, komunikowania zmian rynkowi finansowemu i zarządzania korporacyjnego — mówi Iwan Czuryłowicz.
— Spółka nie była w stanie porozumieć się z panem Czuryłowiczem w kwestii warunków kontraktu. Stąd decyzja o rozstaniu — kontruje Alex Dubna.