Giełdowy fundusz założony przez Tomasza Czechowicza nie ma szczęścia do najwyższej instancji sądowej. Sąd Najwyższy (SN) uchylił korzystny dla MCI wyrok sądu apelacyjnego ze stycznia 2013 r., przyznający spółce 46,3 mln zł odszkodowania (z odsetkami) za straty poniesione na skutek zniszczenia przez fiskusa JTT Computer (MCI był jego akcjonariuszem). SN przekazał sprawę sądowi apelacyjnemu do ponownego rozpoznania. Batalia o odszkodowanie ruszy od nowa.

MCI nie rezygnuje
Skarb państwa nie kryje satysfakcji.
— Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego orzeczenia, ponieważ wnosiliśmy w Sądzie Najwyższym o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. SN stwierdził, że sąd apelacyjny powinien wziąć pod uwagę nie tylko przyczynienie się organów skarbowych do upadku JTT Computer, ale także rozmaite rozporządzenia dotyczące majątku spółki dokonane przez zarząd JTT. Dotychczas sądy apelacyjne te wątki pomijały a zdaniem SN, muszą być zbadane dla pełnego obrazu wydarzeń dotyczących JTT — mówi Piotr Kaczorkiewicz, radca prawny Prokuratorii Generalnej, reprezentującej skarb państwa.
MCI Management skomentował wyrok komunikatem: „Wyrok SN uchylający korzystny dla MCI wyrok Wrocławskiego Sądu Apelacyjnego z 17 stycznia 2013 r. i przekazujący sprawę do ponownego rozpatrzenia przyjmujemy z dużym niepokojem, gdyż świadczy on o braku transparentności i dużej nieprzewidywalności polskiego systemu prawa. Wierzymy w słuszność naszych racji już dwukrotnie potwierdzanych przez polskie sądy, dlatego zamierzamy dalej walczyć o sprawiedliwość dla JTT, licząc na pozytywny wyrok Sądu Apelacyjnego”.
Nie tylko fiskus winny?
Ustne uzasadnienie środowego orzeczenia oznacza, że sędziowie najwyższej instancji ponownie sugerują, że do upadku byłego lidera w branży IT mógł się przyczynić jego ówczesny zarząd. Po raz pierwszy zwrócili na to uwagę w czerwcu 2012 r., kiedy to po raz pierwszy zajmowali się tą sprawą. W uzasadnieniu uchylenia korzystnego dla funduszu wyroku sądu apelacyjnego z 2011 r. (46,4 mln zł odszkodowania), SN zawarł podejrzenie, że mogło dojść do zmowy spółek z grupy MCI, przejęcia od syndyka aktywów JTT i sprzedaży spółki po niedoszacowanej cenie.
Takim tezom kategorycznie zaprzeczał Tomasz Czechowicz, prezes MCI i założyciel JTT.
Zapewniał, że sugerowane przez SN działania nie zaszły, a wszelka aktywność zarządu sprowadzała się do ratowania JTT przed bankructwem. Sąd apelacyjny po ponownym przeanalizowaniu wszelkich zgromadzonych dowodów przyznał rację Tomaszowi Czechowiczowi. W styczniu 2013 r. orzekł, że nie ma żadnych podstaw do stwierdzenia zmowy spółek grupy MCI i przejęcia aktywów JTT. Sąd apelacyjny podkreślił, że gdyby JTT nie upadł z winy fiskusa w 2004 r., to wartość pakietu 36 proc. jego akcji należących do MCI byłaby warta ok. 30 mln zł.
Na skutek bezprawnych decyzji skarbówki niszczących JTT fundusz MCI był zmuszony je sprzedać za… 45 tys. zł. Fiskus zarzucił JTT omijanie prawa podatkowego w celu wyłudzania podatku VAT. Pod koniec lat 90. firma produkowane przez siebie komputery eksportowała na Słowację, a następnie importowała do kraju z 0 proc. VAT (produkowane w Polsce były obciążone 22 proc. VAT). Naczelny Sąd Administracyjny oczyścił JTT z zarzutów. Nie zapobiegło to jednak jej bankructwu.