Safran ma zamówienia na siedem lat

opublikowano: 04-07-2018, 22:00

Obie fabryki francuskiej grupy w Sędziszowie Małopolskim, dostarczające elementy do silników samolotowych LEAP, czeka wzrost.

Wczoraj Safran oficjalnie otworzył w Sędziszowie Małopolskim zakład Safran Aircraft Engines, fabrykę wybudowaną w 2017 r. za 48 mln EUR, która produkuje łopatki do turbin niskiego ciśnienia. Pracuje tu już 200 osób, a będzie więcej. W ubiegłym roku zakład wyprodukował 40 tys. części, w tym planuje 180 tys., a w przyszłym — 350 tys. Turbiny wykorzystywane są w silnikach LEAP, montowanych w airbusachA320, boeingach 737 max i chińskich comacach.

POLSKI UDZIAŁ: Safran działa w branżach lotniczej, kosmicznej i obronnej. W 340 fabrykach zatrudnia 91 tys. osób, z czego ponad 1000 w Polsce. Wczoraj oficjalnie otworzył czwarty zakład w naszym kraju.
Zobacz więcej

POLSKI UDZIAŁ: Safran działa w branżach lotniczej, kosmicznej i obronnej. W 340 fabrykach zatrudnia 91 tys. osób, z czego ponad 1000 w Polsce. Wczoraj oficjalnie otworzył czwarty zakład w naszym kraju. Fot. ARC

— W 2020 r., gdy osiągniemy docelowe 800 tys. sztuk, zakład powinien zatrudniać 300 osób. Zamówienia na silniki LEAP wynoszą już 15 tys. sztuk, co oznacza, że zakład ma zapewnioną pracę na siedem lat — mówi Philippe Petitcolin, prezes grupy Safran.

— Już myślimy, co zrobić, żeby produkować milion części rocznie — dodaje Jan Sawicki, prezes Safran Transmission Systems Poland (STSP).

STSP to istniejący od 2001 r. zakład, który produkuje przekładnie do silników lotniczych i komponenty sprężarek niskiego ciśnienia, używane w 60 proc. samolotówkomercyjnych, przewożących powyżej 100 pasażerów. W 2020 r. elementy do silników LEAP mają stanowić 85 proc. produkcji. Dziś w zakładzie pracuje 700 osób.

— Zwiększamy zatrudnienie. W ciągu kilku miesięcy na wolnejjeszcze powierzchni zakładu staną nowe maszyny — mówi Jan Sawicki.

Tak szybki wzrost produkcji, jaki planuje firma, nie będzie prosty.

— Silnik LEAP został wprowadzony niecałe dwa lata temu. Do 2020 r. chcemy wyprodukować 2 tys. silników, czyli w dwa lata osiągnąć to, co w przypadku poprzedniej generacji maszyn trwało 35 lat. Dlatego zainwestowaliśmy na świecie ponad 1 mld USD w budowę zakładów i zwiększenie mocy istniejących — mówi Olivier Andries, prezes Safran Aircraft.

Safran ma w Polsce także dwa zakłady wybudowane w joint venture: Aero Gearbox International — we współpracy z Rolls-Royce’em, w którym ma 50 proc., i Lisi Aerospace Creuzet Polska, w którym ma 30 proc. W czterech polskich zakładach zatrudnia ponad 1000 osób. Na świecie firma ma 91 tys. pracowników w ponad 340 zakładach w prawie 30 krajach. W 2016 r. miała 21 mld EUR obrotów, a w ubiegłym roku wydała 1,4 mld EUR na prace badawczo-rozwojowe i złożyła 850 wniosków patentowych. Jest szansa, że działalność badawcza zawita do Polski.

— Obecnie nie ma takich planów, ale jest to możliwe — zwłaszcza jeśli będą dostępne unijne fundusze, a do ich uzyskania będzie potrzebna współpraca dwóch, trzech krajów — mówi Philippe Petitcolin.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Safran ma zamówienia na siedem lat