Samorząd deklaruje, ale działań nie widać. Podlaski biznes ma nadzieję, że teoria znajdzie w końcu odzwierciedlenie w praktyce.
Przedstawiciele podlaskich organizacji okołobiznesowych bezsilnie rozkładają ręce. Ich zdaniem bariera porozumienia na linii władze — przedsiębiorcy została częściowo przełamana, ale to jeszcze za mało.
Słowa, słowa
— Władze regionu stały się bardziej otwarte na dialog. Nie widać jednak wymiernych efektów dyskusji ze środowiskiem biznesu. Przepisy prawa nie dają samorządowi gospodarczemu możliwości włączenia się w proces decyzyjny. Ma słabą siłę oddziaływania. My opiniujemy, zgłaszamy propozycje rozwiązań — władze nie muszą ich brać pod uwagę — tłumaczy Mirosław Leśniewski, dyrektor Izby Przemysłowo-Handlowej w Białymstoku.
Zdaniem Michała Ziniewskiego, prezesa Podlaskiego Związku Pracodawców, w województwie i w Białymstoku podejmuje się za mało działań na rzecz kreowania przedsiębiorczości. Jego zdaniem przyjęta 3 lata temu strategia regionalna przypomina koncert życzeń.
— To tylko deklaracje na papierze. Chciałoby się wszystko, ale od teorii do konkretów daleko — mówi Michał Ziniewski.
Lista problemowa
Bariery w rozwoju przedsiębiorczości Michał Ziniewski potrafi wymienić jednym tchem. Brakuje spójnej strategii województwa w zakresie agroturystyki.
— Na pierwszym miejscu powinno się wyeksponować takie regiony jak augustowski lub Puszcza Białowieska. Promować poszczególne obszary po kolei — podkreśla Michał Ziniewski.
Do innych problemów należy brak planu zagospodarowania przestrzennego w Białymstoku, przeciągające się procedury uzyskania pozwolenia na budowę, brak zintegrowanego systemu komputerowego w urzędzie miasta.
— Każdy wydział działa oddzielnie i to jest przyczyną przedłużania się procedur — twierdzi Michał Ziniewski.
Co na to władze?
Ryszard Tur, prezydent Białegostoku, uważa, że małe i średnie przedsiębiorstwa pełnią kluczową rolę w gospodarczym rozwoju województwa i miasta. Jedna trzecia firm z tego sektora ma siedziby w Białymstoku.
— Przygotowaliśmy wieloletni plan rozwoju na lata 2004-08, w którym zostały ujęte zadania zgodnie z inwestycyjnymi priorytetami miasta. Jeden z punktów dotyczy przygotowania terenów pod zabudowę — zaznacza Ryszard Tur.
Powołana została Rada Gospodarcza przy prezydencie miasta, w skład której weszli przedstawiciele samorządu i organizacji przedsiębiorców. Zdaniem organizacji okołobiznesowych, jest to przejaw dobrej woli władz, ale jednak jest to tylko organ opiniodawczo-doradczy.
Trwają prace nad uruchomieniem tzw. okienka przedsiębiorczości oraz biura obsługi klientów. W ramach programu pomocy regionalnej dla przedsiębiorców wprowadzono ulgi od podatku od nieruchomości.
— Warunkiem uzyskania zwolnienia jest dokonanie nowej inwestycji — utworzenie co najmniej 5 nowych miejsc pracy oraz utrzymanie stałego poziomu zatrudnienia przez cały okres zwolnienia — wyjaśnia Ryszard Tur.
Michał Ziniewski i Mirosław Leśniewski mówią jednym głosem — sytuacja na Podlasiu przypomina odwilż. Rozpoczął się proces przełamywania lodów między biznesem a władzami. Teraz najważniejsze jest, aby samorządowcy zapałali chęcią aktywnego działania.
— Symptomem zmian może być np. program Administracja Przyjazna Przedsiębiorcom. Urzędy najbardziej przychylne biznesowi mają otrzymywać specjalne certyfikaty. Jeśli z urzędniczego języka zniknie słowo petent — będzie to pierwszy krok do poprawy podejścia administracji — mówi Mirosław Leśniewski.


