Skandynawski bank ma nadzieję na 30-proc. wzrost liczby klientów indywidualnych w Polsce.
Po kilkunastu miesiącach zapowiedzi Nordea Bank Polska, 16. na naszym rynku pod względem funduszy własnych, przedstawił wreszcie program uzyskania solidnych przychodów z rynku detalicznego.
Kuszenie ROR...
— Unowocześniliśmy konto osobiste. Dokonaliśmy nowej segmentacji klientów. Promujemy nie tych, którzy więcej zarabiają, ale tych, którzy korzystają z większej liczby produktów. Właśnie oni zapłacą u nas najniższe prowizje. Mamy nadzieję, że tylko dzięki tej ofercie do końca roku pozyskamy przynajmniej 9 tys. klientów — mówi Jacek Kalisz, od miesiąca odpowiedzialny w zarządzie Nordei za rozwój bankowości detalicznej.
Bank ma już blisko 300 tys. klientów indywidualnych.
— Do ubiegłego roku koncentrowaliśmy się na obsłudze klientów ze Skandynawii, korporacji, sektora małych i średnich firm. Chcemy to zmienić. Docelowo liczymy na 30-proc. wzrost liczby klientów indywidualnych. Mamy nadzieję, że w przyszłości z tego segmentu rynku będzie pochodziła połowa przychodów banku — mówi Jacek Kalisz.
...i kredytem hipotecznym
Spółka stawia również na sprzedaż kredytów hipotecznych. W 2005 r. zaoferowała ich już za 150 mln zł. To więcej niż w całym ubiegłym roku, ale za mało, by dogonić konkurencję. Znacznie mniejszy od Nordei PTF Bank w pierwszym kwartale udzielił kredytów hipotecznych na blisko 200 mln zł, a debiutujący Getin Bank był od niego niewiele słabszy. Obie spółki mają jednak lepiej od Nordei rozwiniętą sieć sprzedaży.
— Rozpoczęliśmy prace nad rozbudową sieci, głównie w dużych miastach — zapewnia Jacek Kalisz.
Obecna liczba 43 placówek będzie podwojona.