Auta w Europie są o 3,9 proc. droższe niż rok temu — wynika z analizy przeprowadzonej przez PricewaterhouseCoopers i portal Europrice.com.
Sytuacja na europejskim rynku motoryzacyjnym jest zróżnicowana. Od czerwca 2004 r. do czerwca 2005 r. na wschodzie kontynentu, zwłaszcza w Polsce i Czechach, odnotowano spadek sprzedaży samochodów. Wzrost cen w tych krajach pozostał poniżej średniej UE. Największy wzrost sprzedaży odnotowano w Norwegii i Danii — w Danii aż o 94 proc. Hiszpania odnotowuje wzrost sprzedaży przy wzroście cen. Zwiększa się też sprzedaż we Francji i Niemczech. We Włoszech rynek słabnie, a ceny nie przestają rosnąć. W Wielkiej Brytanii maleje zarówno sprzedaż, jak i średnia cena aut.
Diesel wygrywa
Europejczycy coraz częściej przesiadają się do aut zasilanych olejem napędowym, a ceny diesli rosną szybciej niż tych z silnikami benzynowymi. W czerwcu średnia cena nowego auta w Europie była o 3,9 proc. wyższa niż rok wcześniej. W tym okresie diesle podrożały średnio o 4,5 proc., a samochody na benzynę o 3,4 proc. Sprzedaż aut na olej napędowy wzrosła w ciągu roku o 12,8 proc., a „benzyniaków” spadła o 6,6 proc.
— Obecnie samochody z silnikami wysokoprężnymi stanowią niemal połowę wszystkich aut sprzedawanych w Europie i nic nie wskazuje na to, żeby ta tendencja miała wyhamować — mówi David Green, szef grupy motoryzacyjnej PricewaterhouseCoopers w Polsce.
Polacy wolą używane
Od czerwca 2004 r. sprzedaż aut w naszym kraju spadła o 23,2 proc. Największy spadek odnotowano w segmencie małych samochodów. W omawianym okresie ceny w Polsce wzrosły o 1,5 proc., jednakże są wciąż o 5 proc. niższe od średniej europejskiej. Wzrosły głównie ceny mniejszych pojazdów, natomiast spadły ceny aut klasy wyższej i luksusowych.
— Wzrost cen nowych samochodów został zatrzymany przez zmniejszony popyt, co z kolei wywołało spadek sprzedaży. Główne powody to wyższy poziom cen, który powstał w wyniku harmonizacji z cenami w ramach rynku wspólnotowego oraz wzrost importu samochodów używanych z Europy Zachodniej. Polacy, ciągle jeszcze mniej zamożni niż obywatele starej Unii, wybierają często zdecydowanie tańsze auta używane. Z jednej strony wpływa to na obniżenie cen i spadek sprzedaży nowych pojazdów, z drugiej jednak powoduje powiększenie grona użytkowników aut, których nie byłoby stać na samochód nowy. W ten sposób rośnie cały rynek motoryzacyjny, a szczególnie — części zamiennych — wyjaśnia Rafał Krawczyk, menedżer w grupie motoryzacyjnej PricewaterhouseCoopers w Polsce.