O klientów z sektora energetycznego zabiega coraz więcej windykatorów. Jednak sporo dystrybutorów energii samodzielnie prowadzi skuteczną windykację.
Współpraca dostawców energii z firmami windykacyjnymi (głównie o lokalnym zasięgu) w niektórych rejonach energetycznych trwa od kilku lat. W tym czasie część podmiotów wyspecjalizowanych w odzyskiwaniu należności rezygnowała z kooperacji, ponieważ zlecano im windykację długów tak starych, że ich egzekucja stawała się bezskuteczna. Obecnie jednak zakłady energetyczne (ZE) centralizują windykację i wprowadzają nowe systemy do zarządzania wierzytelnościami, co sprawia, że o ich obsługę starają się największe, ponadregionalne firmy windykacyjne.
— Przy współpracy z zewnętrznym podmiotem sprawniej działają wewnętrzne działy windykacji. Wyspecjalizowany podmiot wykonuje najbardziej uciążliwy i trudny technicznie fragment obsługi, natomiast pracownicy działów windykacji zakładów koordynują inadzorują współpracę z firmą windykacyjną oraz koncentrują się na swoich pozostałych zadaniach— wyjaśnia Izabela Plichta z firmy windykacyjnej Intrum Iustitia.Wieki pobór
W elektroenergetyce niesolidny dłużnik w zakresie opłat za energię i usługi przesyłowe to w zasadzie problem jedynie dystrybutorów, a nie wytwórców.
— W przypadku spółek dystrybucyjnych problem uchylania się od zobowiązań umownych najczęściej dotyczy niemal stale tych samych grup odbiorców — twierdzi Leszek Kosiorek, dyrektor departamentu obsługi klienta, pełnomocnik zarządu spółki EnergiaPro Koncern Energetyczny.
— Największy udział w zadłużeniu mają podmioty zaliczane do tzw. wielkiego poboru. Jednak w każdej grupie klientów (B2B, Small Business, konsumenci) dochodzi do opóźnień płatności. Specyficzne, stosunkowo duże kwoty naliczane są zanielegalny pobór energii, a spłacane są w nikłym procencie. Słabo spłacane są również wszelkie noty wystawiane przez ZE — dodaje Izabela Plichta.
Ten podział rynku odbiorców ściśle determinuje dalsze postępowanie z ewentualnymi przeterminowanymi należnościami.
— Firmy dystrybucyjne w wypadku największych odbiorców (czyli np. PKP, ZOZ itp.) same prowadzą proces odzyskiwania należności wykorzystującwłasne jednostki organizacyjne w postaci działów prawnych bądź działów windykacji, lecz zdarzają się również przypadki sprzedaży konkretnych wierzytelności tej grupy odbiorców. Nie zapominajmy, że zakłady dystrybucyjne mają wręku najlepsze narzędzie windykacyjne – czyli możliwość zaprzestania dostaw energiido niesolidnego odbiorcy. W przypadku większych dłużników decydują się na nie jednak tylko w ostateczności — opowiada Jakub Holewa ze spółki Pragma Inkaso.
Na własną rękę
Według Leszka Kosiorka, samodzielna windykacja polega na kilkuetapowym, konsekwentnym działaniu wewnętrznych działów firmy.
— W pierwszej kolejności prowadzone jest postępowanie przedegzekucyjne ocharakterze polubownym, mające na celu odzyskanie należności w drodze dobrowolnej spłaty przez dłużnika. Wprzypadku negatywnego wyniku wymienionych działań przychodzi czas na postępowanie sądowe w celu uzyskania tytułu wykonawczego, który będzie stanowił podstawę do wszczęcia postępowania egzekucyjnego — opowiada Leszek Kosiorek.
Postępowanie egzekucyjne prowadzone jest na wniosek spółki przez komornika.
— W trakcie postępowania sądowego, zwłaszcza przy dużych należnościach, istniejei jest stosowana możliwość uzyskania zabezpieczenia roszczeń, jak również rozszerzenie klauzuli wykonalności na współmałżonka dłużnika — mówi Leszek Kosiorek.
Klient masowy
Rynek usług windykacyjnych w sektorze masowym jest najbardziej dynamicznie rozwijającą się gałęzią w branży. Firmy obsługujące sektor energetyczny kupują duże pakiety wierzytelności, odzyskując następnie długi na własny rachunek.
— Dla wierzyciela oznacza to uniknięcie problemu zadłużenia podczas tworzenia bilansu, brak przymusu tworzenia rezerw i przeniesienie działań nie związanych z bezpośrednią działalnością na osobę trzecią — w oczach dłużnika to windykator odzyskuje swoje pieniądze, anie dostawca energii — wyjaśnia Jakub Holewa.
Twierdzi, że korzystanie z usług firm windykacyjnych w przypadku wierzytelności masowych może być niejednokrotnie tańsze niż utrzymywanie własnych służb — rola działu windykacji w tym wypadku ogranicza się do monitorowania spływu należności i w odpowiednim momencie przekazywaniu ich firmie windykacyjnej.
Pewną trudność współpracy z dystrybutorami prądu stanowią jej techniczne aspekty, wynikające z masowej ilości zleceń.
— W tej sytuacji duża firma windykacyjna ma przewagę nad małą, lokalną, gdyż może dostosować się do aktualnych możliwości systemu billingowego klienta. Chodzi tu o szybką komunikację, prawidłowy przepływ zleceń i potwierdzeń wpłat. Zakłady wymagają również dostosowania obsługi do wewnętrznych procedur i prawa energetycznego — opowiada Izabela Plichta.