Samoń: dobrowolność ma na celu likwidację OFE

DI, PAP
opublikowano: 2013-10-11 15:25

Ekspert z Fundacji FOR Dawid Samoń o przesłanym w czwartek do konsultacji rządowym projekcie zmian w systemie emerytalnym, który zakłada m.in. dobrowolność OFE i obniżkę pobieranych przez nie opłat, dłuższe gwarancje dziedziczenia oraz zabezpieczenie środków w okresie przedemerytalnym:


"Dobrowolność proponowana przez rząd ma na celu zlikwidowanie części kapitałowej systemu emerytalnego. Najpierw rząd nierzetelnie skrytykował OFE, a teraz postuluje się, żeby można było wybierać czy w nich pozostać. Pokazuje się jak +złe OFE+ dorobiły się kosztem emerytów. Tymczasem zarobiły one dla swoich klientów ok. 80 mld zł od początku swego istnienia, o czym się już nie wspomina.

Nie można winić funduszy za to, że działały zgodnie z ustalonymi przez rząd i parlament regułami.

Funduszom zarzuca się, że są kosztowne i w związku z tym znacząco obniżają przyszłe emerytury. To jednak rząd ustalił jak wysokie opłaty mogą pobierać OFE. Zamiast narzekać, że fundusze są drogie, powinien zmienić regulacje tak, by OFE były tańsze i bardziej efektywne. Poprawę efektywności OFE obiecywano już w 2010 r., gdy minister Michał Boni zaproponował szereg usprawnień, które przełożyłyby się na wyższą efektywność funduszy. Skończyło się jednak na niewiążących deklaracjach. Rząd zamiast usprawniać działanie systemu kapitałowego, obniżył składkę emerytalną przekazywaną do OFE, aby zaspokoić krótkookresowe potrzeby finansowe skarbu państwa.

Teraz mówi się o dobrowolności nie po to by polepszyć sytuację przyszłych emerytów, ale po to, by po raz kolejny zaspokoić krótkookresowe potrzeby finansowe kosztem przyszłych emerytów. Rząd liczy na to, że ubezpieczeni nie będą chcieli zostać w systemie kapitałowym i przeniosą swoje składki do ZUS, co pozwoli na chwilowe pokrycie części deficytu (...).

Likwidacja systemu kapitałowego pod postacią dobrowolności znacznie obciąży ZUS w perspektywie długookresowej. Chyba, że rząd zmieni reguły waloryzacji emerytur pod pretekstem złej sytuacji w finansach publicznych, co z resztą już raz zrobił. Dodatkowo Trybunał Konstytucyjny potwierdził legalność takiego działania. To właśnie system kapitałowy miał nas chronić przed ryzykiem politycznym, które przejawia się w postaci obniżenia emerytur.

Pod hasłem dobrowolności kryje się likwidacja systemu kapitałowego, jak to miało miejsce na Węgrzech. Tam również premier pozwolił obywatelom wybrać czy chcą pozostać w systemie kapitałowym stawiając przy tym takie warunki, że nikt rozsądny nie zdecydowałby się na pozostanie w tamtejszych funduszach emerytalnych (...). Orbanowską dobrowolność próbuje się powtórzyć w Polsce.