Samorządowcy chcą wyremontować 120 tys. km dróg

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2012-04-12 00:00

Związek Powiatów Polskich zamierza – wspólnie z rządem – zbudować Samorządowy Fundusz Drogowy.

Dzisiaj Związek Powiatów Polskich (ZPP) zaprezentuje nowy pomysł na finansowanie inwestycji w drogi lokalne. Organizacja chce zbudować Samorządowy Fundusz Drogowy.

— Chcemy przedstawić stronie rządowej nowy model finansowania inwestycji w drogi samorządowe. Dopóki jednak koncepcji nie zaprezentujemy naszym członkom, nie ujawniamy szczegółów — mówi Marek Tramś, prezes ZPP.

— Dzięki nowemu funduszowi chcielibyśmy wyremontować jedną trzecią dróg samorządowych. Zajmie to pewnie 15 lat — ujawnia jedynie Marek Wójcik, zastępca szefa ZPP.

Miliardy na remonty

W Polsce jest około 360 tys. km dróg lokalnych, zgodnie z koncepcją ZPP, trzeba by więc naprawić aż 120 tys. km. Koszt remontu drogi samorządowej sięga od 800 tys. zł do grubo ponad miliona złotych za kilometr, ale przy skomplikowanych przebudowach może dochodzić nawet do kilku milionów złotych.

Wstępnie można więc oszacować, że jeśli samorządowcy chcą wyremontować jedną trzecią dróg, muszą mieć na to ponad 140 mld zł.

To ogromna kwota — dla porównania: na remont 13 tys. km „schetynówek”, czyli dróg samorządowych, które są remontowane dzięki utworzeniu przed laty programu przez Grzegorza Schetynę, byłego ministra spraw wewnętrznych i administracji, rząd przeznaczył do końca 2015 r. 3,2 mld zł.

To 30 proc. wkładu na inwestycje, pozostałe 70 proc. muszą wyłożyć samorządy.

Fundusz im. polityka

Przedstawiciele ZPP nie ukrywają, że fundusz ma kontynuować program „schetynówek”.

— Obecny projekt chętnie „ochrzcimy” nazwiskiem polityka, który pomoże w uruchomieniu Samorządowego Funduszu Drogowego — deklarują przedstawiciele ZPP. Na razie jednak nie widać chętnego — ani resort transportu, ani finansów nie skomentowały założeń powiatowego związku. Trudno też oczekiwać, że wejdą w projekt finansowo.

Przedstawiciele branży budowlanej trzymają za fundusz kciuki.

— Inicjatywa jest ciekawa, ale zbudowanie takiego funduszu wpłynie na zwiększenie deficytu budżetowego, więc trudno będzie przekonać resort finansów — mówi Zbigniew Kotlarek, prezes Polskiego Kongresu Drogowego.

— Każdą taką inicjatywę witamy z zadowoleniem, ale dziś rząd tnie wydatki, wiec nie widzę dużych możliwości zwiększenia puli na inwestycje samorządowe — wtóruje Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.

Sceptyczni są także samorządowcy.

— Inwestycje w drogi samorządowe są potrzebne i mogą z naddatkiem zwrócić się skarbowi państwa, bo pobudzą rozwój małej przedsiębiorczości przy drogach i dadzą pracę firmom drogowym, dla których właśnie kończy się autostradowy rynek. Nie widzę jednak źródeł finansowania takiego funduszu — konkluduje Robert Perkowski, burmistrz Ząbek.


Możesz zainteresować się również: