Samorządy chcą więcej na drogi niż daje rząd

Marta Bellon
opublikowano: 08-10-2010, 10:53

Popyt przewyższa podaż. Na 2011 r. samorządy chciałyby prawie 2,5 razy więcej pieniędzy niż jest w puli.

Samorządy znów rywalizują o dotacje na budowę lub modernizację dróg gminnych i powiatowych. Jest o co. W ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych (NPPDL), który ruszył w 2009 r. rząd co roku na inwestycje drogowe przeznacza około 1 mld zł. Nabór wniosków do ostatniej edycji programu, czyli  na 2011 r. zakończył się pod koniec września. Chętnych na kasę jest wielu. Chodź w kilku regionach liczba wniosków zgłoszonych do tej edycji była mniejsza, to we wszystkich województwach popyt zdecydowanie przewyższa podaż. Całkowita kwota wnioskowanych dotacji jest prawie 2,5 razy większa niż budżet programu. Potrzeby są ogromne. Najwięcej wniosków złożyły gminy i powiaty z Mazowsza - 236, Lubelskiego - 145 i Dolnośląskiego - 138. Gdyby na wszystkie wnioskowane projekty starczyło pieniędzy, w całym kraju wyremontowano by lub wybudowano około 5 tys. km dróg.

Michał Włochal, dyrektor Wydziału Certyfikacji i Funduszy Europejskich Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego zwraca uwagę, że dzięki dofinansowaniu na poziomie 50 proc. samorządy inwestują w drogi chętniej i więcej.
- Kwota samego rocznego wkładu własnego samorządów w projekty realizowane w ramach NPPDL jest większa niż kwota przeznaczana przez nie wcześniej w ogóle na inwestycje drogowe - mówi dyrektor Włochal.
To jednak nadal kropla w morzu potrzeb. Rządowa dotacja pokrywa połowę wydatków na budowę i modernizację dróg. Resztę muszą wysupłać samorządy. - Dzięki programowi realizowane są najważniejsze projekty. W tym roku liczba wniosków miała być mniejsza, pojawiły się głosy, że samorządom zaczyna brakować pieniędzy na wkład własny. Tymczasem wpłynęły tylko cztery wnioski mniej niż w ubiegłym roku - zaznacza Michał Włochal.
W tegorocznej edycji uprzywilejowane są regiony dotknięte przez powódź. Samorządy, które chcą wyremontować zniszczoną drogę dostają dodatkowe punkty. To, kto otrzyma dotację z budżetu państwa będzie wiadomo pod koniec listopada. Zdecyduje o tym minister Jerzy Miller.

W 2009 r. dzięki programowi zmodernizowano łącznie ponad 2,7 tys. km dróg, w tym prawie 1,2 tys. km gminnych i ponad 1,5 tys. km powiatowych. Według zapowiedzi ministerstwa do końca tego roku zmodernizowanych ma zostać kolejne 2,8 tys. km dróg. Inwestycjom sprzyja sytuacja na rynku budowlanym. Przetargi przynoszą oszczędności, i to spore.
- Dają one szansę na realizację kolejnych projektów. W tym roku minister zaakceptował 711 zadań, a w wyniku oszczędności uzyskanych w przetargach dodatkowo zakwalifikowało się 314 projektów - informuje Małgorzata Woźniak, rzecznik MSWiA.
W pierwszej edycji programu samorządy z Zachodniopomorskiego zaoszczędziły 15-20 proc. Teraz jest jeszcze lepiej.
- Ten rok przyniósł największe oszczędności w historii NPPDL, a nawet innych programów finansowanych przez Unię. Na przetargach udało się zaoszczędzić nawet 30-40 proc., co pozwoliło na zrealizowanie dodatkowych 15 inwestycji z listy rezerwowej. Dzieje się tak pewnie dlatego, że projekty wybierane są rok wcześniej, więc samorządy mogą przygotowywać przetargi już od początku kolejnego roku - zwraca uwagę dyrektor Włochal.

1 mld zł
Tyle rząd przeznaczył na każdą z edycji programu budowy tzw. schetynówek (kwota w przybliżeniu) …

2 mld zł
…a tyle Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wydała na remont ponad 900 km istniejących dróg krajowych w 2009 r.



© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu