Sanok wstaje z kolan

W podupadającym do niedawna podkarpackim mieście jak grzyby po deszczu powstają nowe obiekty: więzienie, Centrum Rehabilitacji i Sportu, obwodnica, multimodalny dworzec

Prawdopodobnie najbardziej rozpoznawaną sanocką marką jest Autosan. Losy fabryki, która działa od ponad 180 lat, jeszcze w 2015 r. wisiały na włosku. Teraz odzyskuje blask i choć nie zatrudnia ponad 2,5 tys. osób jak w 1996 r., tylko niecałe 400, to idzie jej coraz lepiej. Upaństwowiona spółka, której niedawno nikt nie chciał wziąć nawet za symboliczny grosz, pozyskuje kolejne kontrakty. Pomaga jej także Sanok, który kupił 18 autobusów niskoemisyjnych — mieszkańcy będą nimi jeździli od listopada 2018 r.

Zobacz więcej

NOWOCZEŚNIE:  W dworcu multimo dalnym w Sanoku na 1274 mkw. znajdą się poczekalnie, kasy, bar, boksy sklepowe, punkt informacji turystycznej, pomieszczenia techniczne dla ochrony i kierowców. Obok będzie parking. Będą też windy, w tym dwie przy kładce nad torami, która zostanie przebudowana. Fot. ARC

Nie tylko Autosan

Ministerstwo Sprawiedliwości w 2016 r. ogłosiło plan budowy 5-6 nowoczesnych obiektów penitencjarnych. Zdziwiłby się ten, kto uważa, że więzienia nikt nie chciałby mieć u siebie. Ministerstwo twierdzi, że zgłoszeń było całkiem sporo, a wybrano te, które zawierały najbardziej przekonujące argumenty. Jednym z wybrańców jest Sanok.

— Ktoś postronny może pomyśleć, że więzienie jest równoznaczne z niebezpieczeństwem. Jednak najnowsze technologie, które stosuje się w powstającychjednostkach, sprawiają, że mieszkańcy nie mają się czego obawiać. Dla Sanoka nowe więzienie to wiele korzyści. Po pierwsze dla mieszkańców, bo około 350 znajdzie tam zatrudnienie jako strażnicy, psychologowie, pedagodzy i prawnicy. Po drugie dla miejscowych firm w postaci nowych zleceń. Zyska również miasto. Poza dodatkowymi wpływami do budżetu pozyskamy atrakcyjną działkę w centrum — wylicza Tadeusz Pióro, burmistrz Sanoka. Na tej działce znajduje się wiekowy areszt śledczy na 200 więźniów, postawiony w stan likwidacji. Miasto zostanie jej właścicielem w kwietniu. Koszt powstania nowoczesnej jednostki penitencjarnej wraz z halą produkcyjną, w której będą pracowali więźniowie, wyceniono na 250 mln zł. Wyłoży je rząd. Sanok daje 1,5 mln zł w postaci działki i doprowadzenia do niej infrastruktury.

Miasto wysportowane

Nowych miejsc pracy sanoczanie będą mogli szukać także w Centrum Rehabilitacji i Sportu. Do głównych atrakcji miasta, czyli Muzeum Budownictwa Ludowego i Muzeum Historycznego, za rok dołączy kryty basen o powierzchni 700 mkw., w połowie z opuszczanym dnem, z dwiema wannami rehabilitacyjnymi, jacuzzi i zjeżdżalniami, a także basen otwarty o powierzchni ponad 1100 mkw. Wszystko ze stali nierdzewnej.

Włodarze liczą, że centrum będzie dodatkową zachętą do odwiedzin Sanoka przez amatorów aktywnego spędzania czasu. Obok znajduje się kryta hala lodowa, powstanie więc kompleks zapewniający rozrywkę sanoczanom i przyjezdnym, ale również przyciągający związki sportowe.

— Z sześcioma podpisaliśmy już porozumienia dotyczące wynajmu powstającego obiektu, co również lokuje go bardzo wysoko wśród innych inwestycji. Porozumienie obejmuje Polski Związek SportuNiepełno-sprawnych „Start”, Polski Związek łyżwiarstwa Szybkiego (PZŁS), Polski Związek Łyżwiarstwa Figurowego (PZŁF), Polski Związek Hokeja na Lodzie (PZHL), Polski Związek Podnoszenia Ciężarów (PZPC) i Polski Związek Lekkiej Atletyki (PZLA) — wylicza Tomasz Matuszewski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

Unowocześnianie infrastruktury sportowej obejmuje także stadion piłkarsko-lekkoatletyczny „Wierchy”. Jak informuje dyrektor MOSiR-u, oddano już do użytku siłownię i zaplecze. Jeszcze w lutym ma ruszyć budowa bieżni tartanowej i podstawowych urządzeń lekkoatletycznych, w tym rzutni do kuli, oszczepu, dysku i młota, skoczni wzwyż, o tyczce, w dal i trójskoku.

— Mamy nadzieję, że dzięki powstałej infrastrukturze Sanok ma szansę stać się najprężniejszym ośrodkiem sportowym w Polsce. Położenie Centrum Rehabilitacji i Sportu umożliwi klubom i ośrodkom łyżwiarskim korzystanie z kompleksu przez cały rok — mówi Tomasz Matuszewski.

Wielki plac budowy

Centrum sportowe ma kosztować około 40 mln zł z czego 40 proc. to dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki. W sumie zaś realizowane w mieście inwestycje są warte niemal 450 mln zł. Władze starają się maksymalnie wykorzystywać fundusze zewnętrzne. A w tym roku na inwestycje ma pójść niemal 40 proc. miejskiego budżetu. Oprócz obiektów sportowych powstaje obwodnica Sanoka (to inwestycja krajowa — za 140 mln zł), która ma być oddana do użytku w połowie 2019 r. W styczniu miasto podpisało umowę na budowę dworca multimodalnego za 16 mln zł (ma być gotowy w październiku). A o pracę mieszkańcy będą się mogli starać również w Domu Pomocy Społecznej wznoszonym przez Caritas.

— Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że część młodych ludzi będzie wyjeżdżać z Sanoka w poszukiwaniu wyższych płac. Jednak wszystkim, którzy chcą tutaj zostać, staramy się zapewnić kolejne miejsca pracy i sprzyjającą infrastrukturę — podsumowuje Tadeusz Pióro.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Łuszczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Samorządy / Sanok wstaje z kolan