Scenariuszy wyjścia Eureko z PZU nie brak

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2003-02-25 00:00

Istnieje kilka scenariuszy pozwalających Eureko na wycofanie się z inwestycji w akcje PZU. Sęk w tym, że holenderski inwestor zarzeka się, że nie zamierza sprzedawać walorów towarzystwa. Mógłby zmienić zdanie, gdyby wyrok arbitrażu okazał się dla niego niekorzystny.

W ubiegłym tygodniu pisaliśmy, że według nieoficjalnych informacji, Eureko, właściciel 20 proc. akcji PZU, szuka sposobu wycofania się z tej inwestycji. Przyczyną jest przedłużający się konflikt z Ministerstwem Skarbu Państwa (MSP), kontrolującym ponad 55 proc. akcji towarzystwa, który coraz bardziej szkodzi Eureko.

Ernst Jansen, wiceprezes holenderskiego holdingu, kategorycznie temu zaprzeczał i stwierdził, że Eureko nie jest zainteresowane opuszczeniem PZU i Polski.

W celu rozwiązania konfliktu Eureko wszczęło procedurę arbitrażową przez sądem w Sztokholmie, obie strony wyznaczyły już arbitrów, wyznaczono już ponoć przewodniczącego trybunału. Sprawa może zostać rozstrzygnięta nawet w lecie.

Na rynku wymienianych jest kilka scenariuszy umożliwiających Eureko wycofanie się z inwestycji. Nawet jeżeli spółka nie zdecyduje się teraz na skorzystanie z któregoś z nich, może okazać się to niezbędne w sytuacji, gdy wyrok trybunału sztokholmskiego okaże się dla holenderskiego inwestora niekorzystny. Zamykałby on wówczas Eureko drogę do objęcia kontroli nad towarzystwem, a rola inwestora mniejszościowego — sądząc po obecnych staraniach — nie satysfakcjonuje Holendrów.

Trudno spodziewać się, że Skarb Państwa odkupi od Eureko akcje PZU. Bardziej prawdopodobne jest jednak — i taką możliwość wskazuje wielu analityków — że pomoże holenderskiemu holdingowi w znalezieniu inwestora.

Według naszych informatorów, Eureko na własną rękę sprawdzało też możliwości ewentualnego zbycia akcji innemu towarzystwu ubezpieczeniowemu. W końcu kontrola nad połową polskiego rynku to kusząca perspektywa.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface