W środę Aleksander Grad przedstawił listę spółek, których akcje chce sprzedać skarb państwa. Znalazł się wśród nich KGHM, którego 41 proc. kontroluje państwo. W odpowiedzi związkowcy z KGHM ogłosili pogotowie strajkowej. Zareagował Grzegorz Schetyna, dementując informacje o pozbyciu się przez państwo udziałów w KGHM ("To jest nasze zobowiązanie jeszcze z kampanii wyborczej").
Dziś łagodzi zdanie.
- Nie mówię, że prywatyzacja w ogóle jest niemożliwa, ale żeby o tym mówić, trzeba bardzo dobrze się przygotować i wiedzieć, co się chce osiągnął. Uważam, że takie ogromne firmy jak KGHM, o znaczeniu strategicznym, nie powinny być prywatyzowane ot tak - mówi wicepremier w TVN24.