Po naszych tekstach Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) skłoniła Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SEB do zmiany dokumentów informacyjnych funduszu SEB2 Obligacji i Bonów Skarbowych. SEB dostosował je do bieżącej polityki inwestycyjnej produktu. Chodzi o fundusz, który jeszcze do niedawna był klasyfikowany jako bezpieczny produkt obligacji krajowych. Tymczasem od września jego klienci stracili 30 proc. Okazało się, że zamiast bezpiecznych papierów SEB2 ma w portfelu ryzykowne papiery związane z rynkiem rosyjskim.
— KNF zasugerowała SEB TFI dostosowanie informacji w prospekcie informacyjnym i na stronie internetowej do prowadzonej polityki inwestycyjnej — potwierdza Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.
W ślad za zmianami w dokumentach SEB2, zmieniała się także klasyfikacja produktu. Na próżno szukać teraz funduszu w gronie produktów obligacji krajowych. Przeskoczył on do funduszy zagranicznych.
— Modyfikację klasyfikacji funduszu dokonano w związku z wprowadzeniem przez Izbę Zarządzających Funduszami i Aktywami rozszerzonych standardów klasyfikacji funduszy. Nowy profil bardziej odpowiada dzisiejszym realiom rynkowym. Po zmianie SEB2 jest klasyfikowany jako fundusz obligacji zagranicznych — wyjaśnia Katarzyna Walczak.
Zmiany w dokumentach i w klasyfikacji precyzyjniej określają, że ryzyko związane z inwestycją w SEB2 Obligacji i Bonów Skarbowych jest większe niż przeciętnego produktu obligacji krajowych. Nie zmienia to faktu, że wciąż przybywa niezadowolonych klientów SEB TFI. Sprawą zainteresowała się firma doradczo-inwestycyjna Sovereign Capital. Chce ona pomóc oszczędzającym, którzy czują się oszukani, w uzyskaniu odszkodowania od TFI.