Segment B bez słupka B

opublikowano: 29-11-2012, 00:00

Auto do floty: Ford B-Max

Najnowsze dziecko Forda to tzw. wielki mały samochód. I rzeczywiście taki jest. Do tego ma rewelacyjny sposób otwierania drzwi i nie ma słupka B. Wszystko to powoduje, że B-Max to ciekawa i uniwersalna propozycja dla wielkomiejskich rodzin 2+1. Można ten model uplasować bardzo wysoko na tle propozycji konkurencji. Niestety, nie dotyczy to wyłącznie jego zalet, ale także ceny.

Do twojej floty wybraliśmy…

Forda B-Max z silnikiem benzynowym 1,0 EcoBoost o mocy 100 KM i z wyposażeniem Trend za 64 500 zł i dopłatą do koloru (500 zł). Cena naszej propozycji wynosi zatem 65 000 zł.

Na początek śpieszymy wyjaśnić ambaras z kolorem. Zazwyczaj nie proponujemy dopłat do lakierów perłowych czy metalizowanych. Ale w przypadku B-Max bez dopłaty się nie da. Wybieramy zatem opcję minimalną – 500 zł do tzw. koloru standardowego. Zdajemy sobie sprawę, że B-Max to propozycja raczej dla Kowalskich niż dla spółek, ale jeśli Kowalski prowadzi niewielką działalność i do tego ma jedno jedyne dziecko, to na B-Max się nie zawiedzie.

Jeśli Kowalski pokonuje rocznie do 25 tys. km, nie powinien inwestować w diesla. Ten słabszy jest drogi i do tego cierpi na niedostatek mocy odczuwalny szczególnie w trasie. Ten mocniejszy… no cóż, cena od 74 100 zł. Rezygnujemy. Najtańsza propozycja benzynowa nie przypadła nam do gustu. W mieście i bez obciążenia daje radę.

Ale już z czterema osobami na pokładzie nie jest tak dynamicznie. Do tego jest relatywnie paliwożerna (w teście zejście poniżej 9 l na 100 km wymagało wielu wyrzeczeń). Bez obaw proponujemy natomiast trzycylindrową jednostkę EcoBoost – tę słabszą – ze względu na cenę. Silnik jest żwawy (z powodzeniem radzi sobie z większymi modelami Forda). Umie też być oszczędniejszy od jednostki 1,4. No i zdobył prestiżowy tytuł „International Engine of the Year” w 2012 r.

Miejsce

Bagażnik B-Max mieści 304 l, jeśli autem podróżuje 5 osób, a samochód wyposażony jest w dojazdowe koło zapasowe. Jeśli zamiast koła wybierzemy zestaw naprawczy, pojemność bagażnika wzrośnie do 318 l. Maksymalnie (tylna kanapa złożona, towar do sufitu i brak koła zapasowego) B-Max pomieści aż 1386 l i cały czas będzie gotów do zabrania swego kierowcy i pasażera.

Czy wiesz, że…

Ford nie zaprojektował modelu B-Max stałego słupka B. Jego rolę przejęła wzmocniona rama drzwi. Rozwiązanie ułatwia zajmowanie miejsca w aucie czy np. montaż dziecięcych fotelików, no i usadzenie samych berbeci. Rozwiązanie może się wydawać odważne — szczególnie pod względem bezpieczeństwa. Jednak podczas testu zderzeniowego przeprowadzonego przez EuroNCAP B-Max otrzymał najwyższą notę pod względem bezpieczeństwa pasażerów.

Wyposażenie

Ambiente. Zestaw bezpieczeństwa: ABS, ESP (system stabilizacji toru jazdy) i EBD (elektroniczny rozdział siły hamowania). Do kompletu HSA (system ułatwiający ruszanie na wzniesieniach). Ten ostatni nie jest dostępny z silnikiem benzynowym 1,4. Są także poduszki powietrzne (przednie, boczne, kurtynowe i kolanowe), wyłącznik poduszki pasażera, radioodtwarzacz CD/MP3 ze zdalnym sterowaniem i gniazdami USB/iPod i AUX oraz sześcioma głośnikami, układ monitorujący ciśnienie w oponach, elektrycznie sterowane boczne lusterka i elektrycznie sterowane szyby wszystkich drzwi. Do kompletu centralny zdalnie sterowany zamek, kolumna kierownicy regulowana w dwóch płaszczyznach i regulacja wysokości fotela kierowcy. Tylne siedzenia składane (60:40) lub zupełnie na płasko. Na płasko składany jest również fotel pasażera. Regulowana podłoga w przestrzeni bagażowej i funkcja opóźnionego wyłączania reflektorów. Ford B-Max Ambiente ma lakierowane zderzaki (klamki czarne) i spoczywa na 15-calowych stalowych kołach z kołpakami. Ten pakiet wyposażenia jest dostępny aut z silnikami: 1,0 EcoBoost 100 KM, 1,4 90 KM i 75- konnym dieslem. Ceny zaczynają się od 58 900 zł (benzyna 1,4).

Trend. Ten poziom wyposażenia jest dostępny ze wszystkimi silnikami. Ceny „bemaksa” z pakietem Trend zaczynają się od 63 400 zł (silnik benzynowy 1,4). W zamian pakiet Ambietne wzbogacony o polakierowane klamki, podgrzewanie lusterek bocznych, manualną klimatyzację, przednie światła przeciwmgłowe i skórę na kierownicy. Pojawia się również lampka oświetlenia wnętrza, lampki do czytania, schowek na okulary i komputer pokładowy. Całości dopełnia dodatkowe gniazdo 12V. Felgi — te same co wyżej. Inne są tylko kołpaki.

Titanium. Robi się bogato. Ale robi się też drogo. Po B-Max z tym pakietem bez niemal 70 tys. zł nie ma się co w salonie pokazywać. Ceny zaczynają się od 69 200 zł (z najsłabszą jednostkę benzynową), a kończą na 79 900 zł. Sporo jak na autko segmentu B. Co w zamian? Oprócz zestawu Trend są także: kilka wstawek stylistycznych (chromowane listwy, inna krata wlotu powietrza itp.), lepsze radio z zestawem głośnomówiącym, rozbudowaną funkcją sterowania głosem i „funkcją wzywania pomocy”, automatyczna klimatyzacja, automatyczne reflektory i czujnik deszczu. Same reflektory są nieco bardziej zawansowane niż w dwóch poprzednich wersjach. Co prawda, też są halogenowe, ale projekcyjne i wyposażone w światła do jazdy dziennej w technologii LED. Jest również tempomat i dodatkowa wstawka skórzana — tym razem na dźwigni zmiany biegów. Poza tym jeszcze: dywaniki, oświetlenie przedniej części przedziału pasażerskiego (przestrzeń na nogi), podłokietnik fotela kierowcy i dodatkowe lusterko do obserwowania dzieci siedzących na tylnej kanapie. Fotel kierowcy ma też regulację podparcia odcinka lędźwiowego. Felgi? Są. 16-calowe aluminiowe.

Titanium X. Szaleństwo. Tak na pokładzie, jak i w cenniku. Ceny od 74 400 zł (z benzynowym 1,4). Za najtańszego diesla trzeba już zapłacić 82 900 zł. Co w zamian? Nieco inne (producent mówi: „o wyjątkowej stylistyce”) felgi aluminiowe – rozmiar ten sam. Dodatkowo przyciemniane szyby w tylnej części nadwozia. Jest jeszcze więcej stylistycznych wstawek (także chromowanych) i skórzana tapicerka. Przednie fotele podgrzewane, welurowe dywaniki i nakładki progów z napisem B-MAX.

Trzeba pamiętać, że…

B-Max się ceni. Czyli: to drogi samochód. Jakość niektórych rozwiązań we wnętrzu nie przystaje do ceny. Podstawowy silnik benzynowy jest nieco leniwy, ale paliwożerny.

Jak kupić, jak zapłacić?

Za gotówkę: 65 000 zł

Na kredyt (miesięczna rata):

1345,34 zł – Credit Agricole – prowizja 3 proc., oprocentowanie rzeczywiste 11,63 proc.

1273,88 zł – Multibank – prowizja 3 proc., oprocentowanie rzeczywiste 8,49 proc.

1314,21 zł – Getin Bank – prowizja 1 proc., oprocentowanie rzeczywiste 10,27 proc. Założenia: 20 proc. opłaty własnej, czas kredytowania 48 mies. Waluta PLN. Symulację przygotowano w oparciu o kalkulator Autoa.pl W leasingu (miesięczna rata): 1310 zł – 20 proc. opłaty wstępnej, okres finansowania 48 miesięcy, wykup maksymalny 7,0 proc. Symulację przygotował Masterlease*. Wynajem (leasing z serwisem, miesięczna rata): 1093 zł – 20 proc. opłaty wstępnej, okres finansowania 48 miesięcy, wykup maksymalny 29,0 proc. Rata zawiera mechaniczny serwis gwarancyjny i pogwarancyjny w ramach łącznego limitu kilometrów 80 tys. oraz koordynację likwidacji szkód komunikacyjnych. Symulację przygotował Masterlease*.

*symulacja nie jest ofertą handlową.

Podobne u konkurencji**

Opel Meriva 1,4 100 KM Enjoy Citroen C3 Picasso 1,4 VTi 95 KM Hyundai ix20 1,4 CVVT 90 KM Classic Plus

**auta z tego samego segmentu, z takim samym rodzajem nadwozia, o podobnych osiągach i ze zbliżonym lub uboższym wyposażeniem. Ceny katalogowe (bez uwzględnienia promocji i rabatów).

Warto kupić, bo…

B-Max jest wyjątkowo przestrzennym autem w segmencie B. Innowacyjny jest „system dostępu” do auta, dzięki rezygnacji ze słupka B. Jak na „napompowaną” fiestę B-Max prowadzi się wyśmienicie.

Silnik Diesla, Silnik benzynowy

1,4 Duratec. Czterocylindrowy,rzędowy. Dostępny wyłączniez 5-biegową skrzynią manualną.

poj.1388 ccmmoc90 KMmaksymalny moment obrotowy (przy 4,0 tys. obr./min) 125 Nmprzyspieszenie od 0 do 100 km/h 13,8 s

prędkość maksymalna 171 km/hspalanie: w mieście 7,9 l/100 kmpoza miastem 4,9 l/100 km

1,6 Duratec Ti-VCT. Czterocylindrowy, rzędowy, ze zmiennymi fazami rozrządu. Dostępny wyłącznie z 6-stopniową dwusprzęgłową przekładnią Power Shift. Napęd na przednią oś.

poj. 1596 ccm moc 105 KM maksymalny moment obrotowy (przy 4,2 tys. obr./min) 150 Nm przyspieszenie od 0 do 100 km/h 12,1 s prędkość maksymalna 180 km/h spalanie: w mieście 8,6 l/100 km poza miastem 5,1 l/100 km

1,0 EcoBoost. Trzycylindrowy, rzędowy, doładowany, ze zmiennymi fazami rozrządu. Dostępny wyłącznie z 5-biegową przekładnią manualną. Napęd na przednią oś.

poj. 999 ccm moc 100 KM maksymalny moment obrotowy (przy 1,4-4,0 tys. obr./min) 170 Nm przyspieszenie od 0 do 100 km/h 13,2 s prędkość maksymalna 175 km/h spalanie: w mieście 6,6 l/100 km poza miastem 4,3 l/100 km

1,0 EcoBoost. Trzycylindrowy, rzędowy, doładowany, ze zmiennymi fazami rozrządu. Dostępny wyłącznie z 5-biegową przekładnią manualną. System auto-start-stop. Napęd na przednią oś.

poj. 999 ccm moc 120 KM maksymalny moment obrotowy (przy 1,4-4,5 tys. obr./min) 170* Nm przyspieszenie od 0 do 100 km/h 11,2 s prędkość maksymalna 189 km/h spalanie: w mieście 6,0 l/100 km poza miastem 4,2 l/100 km *możliwość chwilowego wzrostu do 200 Nm

1,5 Duratorq TDCi. Czterocylindrowy, rzędowy, doładowany, Dostępny z 5-biegową przekładnią manualną Napęd na przednią oś.

poj. 1498 ccm moc 75 KM maksymalny moment obrotowy (przy 1,7 tys. obr./min) 185 Nm przyspieszenie od 0 do 100 km/h 16,5 s prędkość maksymalna 157 km/h spalanie: w mieście 4,8 l/100 km poza miastem 3,8 l/100 km

1,6 Duratorq TDCi. Czterocylindrowy,rzędowy, doładowany,Dostępny z 5-biegową przekładniąmanualną Napęd na przednią oś.

poj.1560 ccmmoc95 KMmaksymalny moment obrotowy (przy 1,75 tys. obr./min) 215 Nmprzyspieszenie od 0 do 100 km/h 13,9 s

prędkość maksymalna 173 km/hspalanie: w mieście 4,7 l/100 kmpoza miastem 3,6 l/100 km

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu