Sejm: nie będzie sprzedaży leków przez internet

opublikowano: 2007-02-16 10:28

Sejm zdecydował w piątek, że nie będzie możliwa sprzedaż leków bez recepty przez internet. Poprawkę taką proponowała PO argumentując, że leki byłyby tańsze.

Sejm zdecydował w piątek, że nie będzie możliwa sprzedaż leków bez recepty przez internet. Poprawkę taką proponowała PO argumentując, że leki byłyby tańsze. Jednak według rządu, naruszałoby to zasady bezpieczeństwa pacjentów.

Zapis w tej sprawie znajdzie się w znowelizowanym w piątek przez Sejm Prawie farmaceutycznym, które dostosowuje polskie przepisy do trzech dyrektyw unijnych; jest to tzw. duża nowelizacja.

Za przyjęciem ustawy było 280 posłów, 127 było przeciw, 15 wstrzymało się od głosu.

Kwestia sprzedaży leków przez internet wzbudziła największe kontrowersje podczas piątkowego głosowania nad ustawą. Według PO, internetowy obrót lekami jest dozwolony w prawie UE, a pacjenci płacą dzięki temu o 30 proc. niższe ceny i otrzymują dostawę do domu.

Krzysztof Grzegorek (PO) powiedział w piątek w Sejmie, że odrzucenie poprawki Platformy sprawi, że leki będą droższe. "Uchwalenie prawa farmaceutyczne w tym kształcie prowadzi do podwyżek cen leków" - powiedział. Przypomniał, że projekt nowelizacji w wersji rządowej dopuszczał sprzedaż internetową.

Jednak wiceminister zdrowia Bolesław Piecha mówił wcześniej, że z projektu wykreślono zapis o sprzedaży internetowej, ponieważ budził on zbyt wiele kontrowersji, a żadna z europejskich dyrektyw nie reguluje tego problemu. Wyjaśniał, że "minister zdrowia musi stać na straży bezpieczeństwa pacjentów", a sprzedaż internetowa niesie ryzyko zakupu drogich i podrobionych preparatów.

Sejm zdecydował też o zakazie reklamy aptek. Według PO, przepis ten w rzeczywistości będzie dyskryminował polskich właścicieli aptek. Natomiast nadal będą reklamy drogerii i stacji benzynowych, gdzie dostępne są leki bez recepty.

Sprawozdawca komisji zdrowia Małgorzata Stryjska (PiS) wyjaśniała, że reklama aptek "zwiększa popyt na pieniądze publiczne". Powiedziała, że spotkała się z hasłami reklamowymi, mówiącymi, iż pacjent dostanie w aptece pieniądze za przyniesienie recepty. Według niej, tego typu działania powodowały nadmierne wypisywanie recept, na czym traci Narodowy Fundusz Zdrowia, refundujący te recepty.

Również Piecha wyjaśniał w piątek, że "wszystkie obniżki cen leków są robione kosztem Narodowego Funduszu Zdrowia", ponieważ cena leku zależy głównie od refundacji NFZ. Według niego, zakaz reklamy pozwoli precyzyjnie ustalać zarówno zapotrzebowanie na leki w danej grupie chorych, jak też kwoty refundacji.
DI, PAP