Sejm nie odwołał ministra skarbu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 08-09-2006, 19:53

Sejm nie zgodził się na odwołanie ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego, odrzucając wniosek PO.

Sejm nie zgodził się w piątek na odwołanie ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego, odrzucając wniosek Platformy Obywatelskiej o wotum nieufności wobec szefa resortu. Za wnioskiem głosowało 175, przeciw było 239, wstrzymało się 2 posłów.

Przeciw odwołaniu ministra opowiedzieli się posłowie PiS, Samoobrony, LPR i Narodowego Koła Parlamentarnego. Za odwołaniem głosowały kluby PO, SLD (wstrzymał się Władysław Stępień) i PSL (wstrzymał się Stanisław Kelemba).

Platforma Obywatelska zarzuciła Jasińskiemu m.in. "niespotykane od 16 lat upolitycznienie zarządów i rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa" oraz zahamowanie prywatyzacji i niewłaściwy nadzór m.in. w PZU. "Jeden układ zastępujecie drugim układem, tylko to ma taką różnicę, że to jest swój układ" - powiedział Aleksander Grad (PO), uzasadniając wniosek PO.

"Pana odejście jest konieczne dlatego, że w spółkach panuje polityka i +kolesiostwo+. Dlatego, że pan wstrzymał dobrą prywatyzację" - powiedział Grad. "Najgorsze jest to, że brakuje w ministerstwie decyzji, a pan nie ma zdolności podejmowania decyzji" - dodał.

Jasińskiego bronił premier Jarosław Kaczyński, który rozpoczął swoje wystąpienie od krytyki dotychczasowego procesu prywatyzacji. Powiedział, że przeprowadzano ją "na dość szczególnej zasadzie (...), żeby dużo i tanio sprzedać". Dodał, że w spółkach SP nie było nadzoru, a "ewidencja sposobów wyciągania pieniędzy zajęłaby całą księgę".

"Minister Jasiński z tymi praktykami skończył. Z punktu widzenia pewnego układu interesów, który jak widzę jest tutaj mocno reprezentowany w Wysokiej Izbie, to jest skandal. Ale z naszego punku widzenia, jest to realizacja właściwej polityki nadzoru właścicielskiego" - powiedział premier. Według niego wniosek PO zmierza do obrony czegoś, co było "skandalem". Wezwał koalicję do jego odrzucenia.

Premier przybył do Sejmu niedługo po wystąpieniu Krzysztofa Filipka (Samoobrona), który powiedział podczas debaty, że jego klub przedstawi swoje stanowisko dopiero w czasie głosowania, "z powodu napiętej sytuacji w koalicji".

Ostatecznie Samoobrona zagłosowała przeciw odwołaniu Jasińskiego. Wcześniej nieoczekiwanie zwołano posiedzenie sejmowej Komisji Rolnictwa, podczas którego Wojciech Mojzesowicz (PiS) zrezygnował z przewodniczenia jej (czego od pewnego czasu domagała się Samoobrona).

Minister Jasiński powiedział w Sejmie, że dąży do prywatyzacji, w której nabywca zagwarantuje rozwiązanie problemów prywatyzowanych spółek. Dodał, że obecnie prywatyzowane są małe spółki, a zyski z prywatyzacji wynoszące 1 lub 10 mln zł, nie dają dużych efektów budżetowych. Opowiedział się za prywatyzacją poprzez giełdę jako najbardziej przejrzystym sposobem. W przyszłym roku na GPW ma trafić Południowy Koncern Energetyczny.

"Staram się dobierać ludzi, co do których jestem przekonany, że będą dobrze strzegli interesów Skarbu Państwa" - powiedział minister, odpowiadając na zarzuty o upolitycznieniu spółek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sejm nie odwołał ministra skarbu